Największe europejskie towarzystwo ubezpieczeniowe, niemiecki Allianz, w I kwartale uzyskał ponaddwukrotnie większy zysk. Dobry wynik to głównie wynik przychodów ze sprzedaży aktywów, między innym akcji Munich Re.
Zysk netto spółki wzrósł do 1,9 mld euro z 705 mln w takim samym okresie ub.r. Wpływy ze składki brutto wzrosły o 10,6%, do 22,8 mld euro. Prezes spółki Henning Schulte-Noelle musiał zdecydować się na sprzedaż aktywów dla podtrzymania zysku, gdyż kupiony w ub.r. za 20 mld USD Dresdner Bank na razie nie przynosi zysków. O ile koniunktura w branży ubezpieczeniowej poprawiła się po zapaści spowodowanej atakami terrorystycznymi z 11 września, to Dresdner zakończył I kwartał ze stratą w wysokości 108 mln euro.
Na 50 mld USD szacowane są aktywa Allianza w innych spółkach. Ma on między innymi ponad 20% akcji największego na świecie towarzystwa reasekuracyjnego Munich Re, mimo że w I kwartale sprzedał 3,9 mln akcji tej firmy, a także pokaźne udziały w spółce energetycznej E.ON i w koncernie chemicznym BASF.
Rezerwy na ewentualne straty z tytułu nieściągalnych kredytów wyniosły w Dresdner w I kwartele 321 mln euro. Tak jak jego niemieccy rywale, bank ma poważne kłopoty ze złymi długami, które rosną po wejściu kraju w recesję. W ub.r. Allianz wydał 620 mln euro na pokrycie innych obciążeń banku, w tym kosztów zlikwidowania 8 tys. miejsc pracy.
Składki na ubezpieczenia majątkowe i od wypadków wzrosły w Allianzu w I kwartale o 7%, do 13,9 mld euro, a przychody spółki ze sprzedaży polis ubezpieczenia zdrowotnego i na życie zwiększyły się o 16%, do 9,1 mld euro.