Reklama

Espebepe: postanowienie sądu przedwczesne

Stanisław Kowal, właściciel spółki Stako, i szczecińska firma Calbud wycofali wnioski o ogłoszenie bankructwa Espebepe. Przedstawiciele giełdowej spółki uważają, że są zatem podstawy do uchylenia nieprawomocnego postanowienia sądu o postawieniu jej w stan upadłości.

Publikacja: 18.05.2002 08:31

- 9 maja osiągnęliśmy z zarządem Espebepe porozumienie, które wskazywało sposób rozstrzygnięcia sporu. Do 15 czerwca mieliśmy zebrać dokumenty, które przedłożylibyśmy sądowemu arbitrowi. Ze swojej strony zobowiązałem się do wycofania wniosku o ogłoszenie upadłości, co mój pełnomocnik uczynił niestety dopiero w piątek, czyli już po decyzji sądu. W moim interesie nie leży bankructwo Espebepe, starałem się tylko zmusić poprzednie kierownictwo spółki do rozmów - powiedział PARKIETOWI Stanisław Kowal.

Podobną opinię usłyszeliśmy od Edwarda Osiny, prezesa Calbudu, który poinformował, że wniosek jego firmy został wycofany jeszcze przed decyzją szczecińskiego sądu.

Przedstawiciele Espebepe, komentując na wczorajszej konferencji całe zdarzenie, mówili, że oprócz formalnych uchybień postanowienie nie zostało poprzedzone rzetelnym sprawdzeniem wyników finansowych. Sąd nie zapoznał się też z planami związanymi m.in. z podpisywaniem nowych kontraktów i sprzedażą gruntów.

- Taki argument znajdzie się w odwołaniu od decyzji o upadłości do sądu drugiej instancji - stwierdził mecenas Marek Mikołajczyk, reprezentujący Espebepe.

Jego zdaniem, nic nie stało na przeszkodzie, aby przed ogłoszeniem postanowienia sąd wysłuchał stron. Tym bardziej że wniosek złożony przez Stanisława Kowala był rozpatrywany przez 3 lata.

Reklama
Reklama

Marek Diering, prezes zarządu Espebepe, podtrzymał natomiast zdanie, że nie było przesłanek do ogłoszenia upadłości firmy. - Majątek i wierzytelności spółki przekraczają wysokość jej zobowiązań. Jednocześnie nie zachodzi przesłanka zaprzestania regulowania zobowiązań. W ostatnim roku pozyskaliśmy kilka kontraktów, w tym m.in. na realizację prac związanych z rozbudową szpitala w Toruniu o wartości blisko 30 mln zł oraz na budowę osiedla mieszkaniowego w Szczecinie o wartości 6,1 mln zł - stwierdził M. Diering.

Bliskie zakończenia były także negocjacje w sprawie podpisania kolejnych umów o łącznej wartości 14 mln zł oraz sprzedaży gruntów za kilkadziesiąt milionów złotych, co rozwiązałoby praktycznie problem zadłużenia.

Po I kwartale 2002 r. Espebepe miało 3,1 mln zł straty netto przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 1,6 mln zł. Zobowiązania wynosiły 64,3 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama