Akcje IBM nie są już ulubionymi walorami menedżerów amerykańskich funduszy. Większość z nich przerzuciła się obecnie na papiery firm zbrojeniowych. - Teraz lokomotywami wzrostów będą takie koncerny, jak Lockheed Martin, Raytheon czy General Dynamics - twierdzi William Batcheller, zarządzający funduszem Armada Equity Growth.
Joseph Campbell, analityk branży zbrojeniowej z banku inwestycyjnego Lehman Brothers, przyznaje, że popyt inwestorów na akcje firm zbrojeniowych rośnie z dnia na dzień. Potwierdzają to najnowsze dane amerykańskiej komisji papierów wartościowych i giełd (SEC) - już ponad 340 funduszy inwestycyjnych ma w swoich portfelach akcje co najmniej trzech spółek zbrojeniowych, a ponad 800 co najmniej jednej.
Podstawą optymizmu są rosnące wydatki państwa na sektor obronny, co przekłada się bezpośrednio na giełdowe notowania związanych z nim spółek. Akcje Lockheed Martin od 11 września ub.r. zyskały ponad 62%, Raytheon - 81%, a Northrop Grumman - 51%. Opracowywany przez Standard & Poor's subindeks Aerospace & Defense w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy wzrósł o 23%, podczas gdy wskaźniki S&P 500 i Nasdaq Composite praktycznie nie zmieniły się. Popyt zapewne dalej będzie rósł. Budżet obronny USA zwiększył się w tym roku o 13,8%, do 396 mld USD (najwięcej od 1966 r.).
W rezultacie tych przetasowań takie koncerny, jak choćby wspomniany komputerowy IBM czy największa na świecie firma pod względem kapitalizacji General Electric, które w poprzednich latach osiągały dwucyfrowe wzrosty, poszły w odstawkę. Inwestorzy uznali, że w obecnej sytuacji gospodarczej nie są w stanie tego tempa utrzymać. Akcje tej pierwszej spółki straciły w tym roku już ok. 30%, a GE 21%. - Inwestorzy szukają trwałych w długim terminie stóp wzrostu, a takie obecnie gwarantują koncerny zbrojeniowe - uważa Adam Friedman, menedżer z Armada Large Cap Value Fund.
O rosnącym zainteresowaniu branżą świadczą także inne fakty. Na dorocznej, trzydniowej konferencji przemysłu zbrojeniowo-kosmicznego, zorganizowanej w minionym tygodniu w Nowym Jorku przez Credit Suisse First Boston, liczba gości była o ponad 50% większa niż rok wcześniej. Wzięło w niej udział 600 uczestników.