Londyńskie banki i domy maklerskie z powodu różnicy czasu będą miały niełatwy żywot, gdyż Koreańczycy i Japończycy zaczynają dzień o osiem godzin wcześniej i większość meczów rozpoczynać się będzie w godzinach porannych czasu londyńskiego Najbardziej pracowitych dla maklerów i traderów.

Niektóre kluczowe pojedynki zaczynać się będą o 7.30 czasu londyńskiego, kiedy korporacje brytyjskie publikują ważne dla inwestorów komunikaty, analitycy zaś podejmują decyzje, jakie spółki zarekomendować klientom.

Branża usług finansowych w przeciwieństwie do wielu innych nie może sobie pozwolić na przesunięcie czasu pracy, gdyż jej funkcjonowanie jest uzależnione od aktywności poszczególnych rynków.

W Wielkiej Brytanii grono fanów piłki nożnej liczy sobie aż 15,2 mln osób, spośród których 40% w dni meczów Anglików bierze sobie wolne. Według wyliczeń analityków Barclays Bank, każdy mecz reprezentacji Anglii w pierwszej rundzie będzie kosztował gospodarkę 400 mln funtów szterlingów.