Deutsche Bank nie będzie już tym samym niemieckim Deutsche Bankiem - skomentował "Handelsblatt" wczorajszą zmianę władzy w DB. Rolfa E. Breuera zastąpił w fotelu dyrektora generalnego 54-letni szwajcarski finansista Josef Ackermann. To pierwszy obcokrajowiec na tym stanowisku w 132-letniej historii DB.
Analitycy nie ukrywają, że stoi przed nim trudne zadanie. Deutsche Bank jest wprawdzie nadal największą instytucją finansową na niemieckim rynku, ale ostatnio na arenie międzynarodowej traci na znaczeniu. Pogarszają się również inne dane finansowe. Pojawiły się nawet pogłoski o groźbie jego przejęcia. Nowy szef będzie musiał m.in. znacznie zredukować koszty, sprzedać udziały w kilkunastu niemieckich spółkach, poszerzyć ofertę dla najbogatszych klientów.
Josef Ackermann urodził się w 1948 r. w niewielkiej miejscowości Mels, niedaleko St. Gallen. Z dwoma braćmi w dzieciństwie jeździli na nartach jak straceńcy. Jak wspominają jego przyjaciele, dzięki temu ojciec-lekarz w przyspieszonym tempie musiał wyspecjalizować się w ortopedii. Jeden z braci Ackermannów jest obecnie znanym biologiem, drugi lekarzem (urologiem z tytułem profesora). W szkole wszystko wskazywało na to, że również Josef - najlepszy z fizyki i matematyki - zrobi naukową karierę. W 1972 r. ukończył wydział ekonomii (kierunek bankowość) na uniwersytecie w St. Gallen, a pięć lat później obronił na tej uczelni doktorat. Koledzy ze studiów podkreślają, że był pilnym studentem, ale nie do przesady. Był za to utalentowanym lekkoatletą (mistrz uczelni w rzucie oszczepem), a poza tym... najlepiej znał wszystkie knajpy w St. Gallen i okolicach.
Karierę zawodową Josef Ackermann rozpoczął w 1978 r. w banku Schweiz Kreditanstalt (SKA). 16 lat zajęła ma droga do fotela prezesa tej firmy. Równocześnie robił karierę w wojsku (jest pułkownikiem rezerwy, to najwyższy stopień, jaki może osiągnąć niezawodowy wojskowy w szwajcarskiej armii). - Potrafił w kilka minut przeanalizować nawet najbardziej skomplikowaną sytuację i przedstawić konstruktywne wnioski - mówi Gianfranco Cotti, ówczesny przewodniczący rady nadzorczej Volksbanku (połączonego później przez Ackermanna z SKA).
Kreditanstalt wchodził w skład Credit Suisse Group. Ackermannowi, który był również członkiem zarządu tej instytucji, nie najlepiej układały się stosunki z prezesem Rainerem E. Gutem. Obaj panowie mieli inne wizje rozwoju grupy. W rezultacie sporów w 1996 r. Ackermann zrezygnował ze współpracy z tą instytucją.