Reklama

Szwajcar w Deutsche Banku

Publikacja: 23.05.2002 09:30

Deutsche Bank nie będzie już tym samym niemieckim Deutsche Bankiem - skomentował "Handelsblatt" wczorajszą zmianę władzy w DB. Rolfa E. Breuera zastąpił w fotelu dyrektora generalnego 54-letni szwajcarski finansista Josef Ackermann. To pierwszy obcokrajowiec na tym stanowisku w 132-letniej historii DB.

Analitycy nie ukrywają, że stoi przed nim trudne zadanie. Deutsche Bank jest wprawdzie nadal największą instytucją finansową na niemieckim rynku, ale ostatnio na arenie międzynarodowej traci na znaczeniu. Pogarszają się również inne dane finansowe. Pojawiły się nawet pogłoski o groźbie jego przejęcia. Nowy szef będzie musiał m.in. znacznie zredukować koszty, sprzedać udziały w kilkunastu niemieckich spółkach, poszerzyć ofertę dla najbogatszych klientów.

Josef Ackermann urodził się w 1948 r. w niewielkiej miejscowości Mels, niedaleko St. Gallen. Z dwoma braćmi w dzieciństwie jeździli na nartach jak straceńcy. Jak wspominają jego przyjaciele, dzięki temu ojciec-lekarz w przyspieszonym tempie musiał wyspecjalizować się w ortopedii. Jeden z braci Ackermannów jest obecnie znanym biologiem, drugi lekarzem (urologiem z tytułem profesora). W szkole wszystko wskazywało na to, że również Josef - najlepszy z fizyki i matematyki - zrobi naukową karierę. W 1972 r. ukończył wydział ekonomii (kierunek bankowość) na uniwersytecie w St. Gallen, a pięć lat później obronił na tej uczelni doktorat. Koledzy ze studiów podkreślają, że był pilnym studentem, ale nie do przesady. Był za to utalentowanym lekkoatletą (mistrz uczelni w rzucie oszczepem), a poza tym... najlepiej znał wszystkie knajpy w St. Gallen i okolicach.

Karierę zawodową Josef Ackermann rozpoczął w 1978 r. w banku Schweiz Kreditanstalt (SKA). 16 lat zajęła ma droga do fotela prezesa tej firmy. Równocześnie robił karierę w wojsku (jest pułkownikiem rezerwy, to najwyższy stopień, jaki może osiągnąć niezawodowy wojskowy w szwajcarskiej armii). - Potrafił w kilka minut przeanalizować nawet najbardziej skomplikowaną sytuację i przedstawić konstruktywne wnioski - mówi Gianfranco Cotti, ówczesny przewodniczący rady nadzorczej Volksbanku (połączonego później przez Ackermanna z SKA).

Kreditanstalt wchodził w skład Credit Suisse Group. Ackermannowi, który był również członkiem zarządu tej instytucji, nie najlepiej układały się stosunki z prezesem Rainerem E. Gutem. Obaj panowie mieli inne wizje rozwoju grupy. W rezultacie sporów w 1996 r. Ackermann zrezygnował ze współpracy z tą instytucją.

Reklama
Reklama

- W ciągu 12 godzin od ujawnienia mojej decyzji otrzymałem trzy oferty pracy z najwyższej półki - wspomina J. Ackermann. Najbardziej atrakcyjna pochodziła od Hilmara Koppera, ówczesnego rzecznika zarządu Deutsche Banku. Obaj znali się z pracy w radzie nadzorczej niemieckiego koncernu chemicznego Bayer. Ackermann został członkiem zarządu DB, odpowiedzialnym za bankowość inwestycyjną.

Dał się poznać jako doskonały specjalista. Za najbardziej spektakularny jego sukces uznaje się doprowadzenie do przejęcia przez DB w 1999 r. amerykańskiej instytucji finansowej Bankres Trust. Był przeciwnikiem planowanego wiosną 2000 r. połączenia DB z Dresdner Bankiem. Został desygnowany na następcę Rolfa E. Breuera już we wrześniu 2000 r.

W gronie przyjaciół lubi usiąść przy fortepianie, grać utwory Mozarta i śpiewać arie z oper Donizettiego i Verdiego. Jest bywalcem festiwali wagnerowskich w Bayreuth. Na weekendy jeździ do Zurychu, gdzie mieszka jego żona Pirkko Anneli (z pochodzenia Finka) oraz 18-letnia córka, Catherine. Nie interesują go szybkie auta (za to żona lubi jeździć porsche), jachty, konie, afery. - Oprócz rodziny, bank jest dla niego praktycznie wszystkim - twierdzi jego osobisty doradca Joerg Neef.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama