GUS podał w czwartek, że sprzedaż detaliczna w kwietniu spadła o 2,8 proc. w porównaniu z marcem i wzrosła o 3,1 proc. w porównaniu z kwietniem 2001 roku. Ponadto urząd zrewidował dane o wzroście PKB w czwartym kwartale 2001 roku do 0,2 proc. z 0,3 proc. po wcześniejszej rewizji danych o rocznym wzroście w zeszłym roku do 1 proc. z 1,1 proc. W czwartek ogłoszono również dane o spadku stopy bezrobocia w kwietniu do 17,8 proc. z 18,1 proc. w marcu. Zdaniem dealerów rynek złotego właściwie nie reagował na te dane GUS. W ich opinii czwartek był bardzo spokojny na rynku walutowym. "Rynek był dziś spokojny. Złoty nieznacznie się umocnił, głównie w relacji do euro. Wynikało to z osłabienia euro w stosunku do dolara" - powiedział PAP Witold Woźniak, chief dealer Deutsche Bank Polska. Jego zdaniem dolar zyskiwał na wartości z powodu m.in. interwencji na rynku japońskim oraz dobrych, zgodnych z oczekiwaniami danych, o nowych zamówieniach w przemyśle USA. "Dane o zamówieniach w przemyśle wskazują, że z gospodarką amerykańską nie jest tak źle i są symptomy jej ożywienia i wyjścia z marazmu" - powiedział Woźniak. W czwartek ogłoszono bardzo wyraźny wzrost zamówień na dobra trwałego użytku w USA. Poprawiły się one o 1,1 proc., czyli o 0,6 punktu procentowego więcej, niż oczekiwano. W poprzednim miesiącu odnotowano spadek o 0,5 proc. Zdaniem Woźniaka w ostatnich dniach rynek przygotowywał się do debaty sejmowej nad nowelizacjami ustawy o Narodowym Banku Polskim i złoty do czwartku tracił na wartości. "Obawy o losy debaty nad tymi projektami spowodowały, że złoty stracił na wartości. Inwestorzy nabywali walutę i chętnie ją utrzymywali w swoich portfelach. Jednak w czwartek inwestorzy zachowywali się spokojnie i część z nich doszła do wniosku, że zbyt wielu z nich znajduje się na takiej samej pozycji i rozpoczęło wyprzedaż walut" - powiedział Woźniak. Dodał, że dalsze losy złotego uzależnione są od zachowania parlamentu wobec Rady Polityki Pieniężnej. "Jeżeli będzie zdecydowany głos siły politycznej, który będzie chronił niezależność RPP, to złoty ma szansę odrobić straty. Jednak prace w Sejmie mogą potrwać długo" - powiedział chief dealer Deutsche Bank Polska. Zdaniem Woźniaka złoty w piątek powinien wahać się wokół 3,80 za euro i 4,13 za dolara. Sejm zacznie w czwartek wieczorem prace nad rządowym i poselskim projektami nowelizacji ustawy o NBP, ale zakończenie procedury parlamentarnej może nastąpić nie wcześniej niż w lipcu. Projekt rządowy ma na celu dostosowanie polskich przepisów do prawa Unii Europejskiej. Projekt poselski, autorstwa PSL i UP, proponuje zwiększenie o sześć osób liczby członków RPP oraz rozszerzenie dotychczasowych obowiązków RPP o wspieranie wzrostu gospodarczego oraz walkę z bezrobociem.(PAP)