Reklama

We wtorek rozstrzygnie się byt Stalexportu

Publikacja: 25.05.2002 09:22

Przyszły tydzień będzie ważny dla akcjonariuszy Stalexportu - pomyślne rozstrzygnięcie postępowania układowego w sądzie może, podobnie jak w maju, podnieść wycenę spółki. Inwestorzy zaczęli znów kupować PKN ORLEN, którego cena zbliża się do 20 zł, a także BIG-BG. Analitycy uważają, że właściciel banku może zmienić swoją strategię co do inwestycji zagranicznych.

Wtorek będzie decydującym dniem dla Stalexportu. W tym dniu w sądzie odbędzie się głosowanie nad układem dla wierzycieli. Na razie deklaracje przyjęcia układu złożyli obligatariusze w Londynie, posiadający papiery dłużne o wartości 22,16 mln USD. 28 maja głosować będą nad nim wszyscy wierzyciele spółki.

Jeżeli jego warunki zostaną przyjęte, dług Stalexportu zostanie zredukowany o 40%. Kolejne 35% zostanie zamienione na akcje, a pozostała część będzie spłacona. Z polskich wierzycieli katowickiej spółki za zawarciem układu opowiedział się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, któremu spółka jest winna 103 mln zł. Jeżeli obligatariusze zgodzą się na propozycje firmy, kurs prawdopodobnie wzrośnie (papiery Stalexportu od momentu zgody zagranicznych wierzycieli zyskały już 25%).

Piątek był kolejnym dniem wzrostu kursu BIG-BG. Walory banku są jednymi z najbardziej płynnych papierów notowanych na GPW. W piątek rynek wycenił akcje BIG na 3,77 zł, właściciela zmieniły papiery o wartości 16 mln zł. Walory banku są intensywnie kupowane od kilku dni. Część rynku spekuluje, że strategiczny akcjonariusz BIG-BG - Banco Comercial Portugues - jest w przededniu dużych zmian. Prawdopodobnie już wkrótce portugalski bank będzie miał nowego prezesa, który może zmienić styl zarządzania firmą. Może to oznaczać wycofanie się z inwestycji zagranicznych (a więc i z BIG-BG) i skoncentrowanie się na rynku rodzimym, na którym BCP mocno stracił.

Od tego, jakie decyzje zapadną w Portugalii, zależy kurs akcji polskiego banku - część specjalistów nie wyklucza, że do BIG-BG wejdzie nowy inwestor. W takim kontekście jego walory mogą okazać się ciekawą inwestycją. - Obecnie BCP w wyniku swojej ekspansji ma pewne problemy, i - patrząc w krótkim terminie - wyjście z niektórych inwestycji zagranicznych nie jest złym pomysłem. Długoterminowo bank mógłby na tym stracić, a w niektórych krajach jest on już przecież głęboko zakorzeniony - stwierdził Carlos Garcia, analityk z madryckiego oddziału ING. Na giełdzie Euronext akcje BCP potaniały w tym roku o blisko 20%.

Reklama
Reklama

Koniec tygodnia nie będzie najlepiej wspominany przez posiadaczy akcji TP SA. Walory spółki straciły 5%, przy obrotach wynoszących 86 mln zł. Według informacji, jakie zebrał PARKIET, zyski realizowali inwestorzy zagraniczni, przestraszeni wizją dużej podaży akcji ze strony spółek obdarowywanych akcjami narodowego operatora przez Skarb Państwa. W czwartek 14 mln akcji dostał BGŻ. W przypadku dużego popytu na akcje Telekomunikacji Polskiej, jaki wystąpił np. tydzień temu, rynek byłby skłonny kupić te walory. Spadki TP SA mają więc raczej charakter spekulacyjny i krótkotrwały.

Część pieniędzy wycofywanych z Telekomunikacji Polskiej trafiła prawdopodobnie z powrotem na parkiet - popyt przeniósł się na PKN ORLEN. Akcje spółki paliwowej kosztują 19,85 zł i, zdaniem specjalistów, mogą jeszcze drożeć.

Po ogłoszeniu przez zarząd Prochemu propozycji wykupu własnych akcji za 5,2 mln zł inwestorzy zaczęli w piątek kupować jego walory. Przy obrocie wynoszącym 220 tys. zł kurs zyskał 4,4%. Wolumen obrotu był najwyższy od połowy grudnia 2001 r., wtedy spółka kupiła (również w celu umorzenia) 3,6 tys. akcji. Prawdopodobnie kurs Prochemu będzie jeszcze rósł - za 5 mln zł spółka mogłaby kupić i umorzyć ok. 20% wszystkich akcji, co w istotny sposób poprawiłoby jej wskaźniki rynkowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama