Reklama

Jak rozruszać III filar?

Większość Polaków żyje w niepewności, jaka starość ich czeka. Mimo że na rynku pojawiają się kolejne oferty związane z zabezpieczeniem emerytalnym, nadal większość z nas uważa, że to nie ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym, inwestowanie w nieruchomości czy pracownicze programy emerytalne zapewnią na starość główne źródło utrzymania. Niemal wszyscy są przekonani, że będą to środki uzyskane z I i II filaru zabezpieczenia społecznego - wynika z badań GUS

Publikacja: 28.05.2002 10:28

.Nikt chyba nie ma wątpliwości, że po blisko czterech latach od wejścia w życie ustawy o pracowniczych programach emerytalnych (PPE), III filar, który miał być integralną częścią systemu zabezpieczenia społecznego, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Coraz więcej środowisk, które liczyły, że dzięki pieniądzom od przyszłych emerytów rozwinią swoją działalność, postuluje wprowadzenie zmian czyniących atrakcyjniejszą tę formę oszczędzania. W innym wypadku III filar skazany jest na dotychczasową wegetację.

Nowe, czyli stare

Ostatnio z propozycją reformy III filaru wystąpiła Polska Izba Ubezpieczeń. Jak czytamy w komunikacie: "zgłoszone propozycje mają na celu wdrożenie zasad, które od początku reformy przyświecały konstrukcji III filaru" (sic!). Ubezpieczyciele deklarują, że ich celem "jest danie możliwości uzupełnienia luki w świadczeniach z I i II filaru w stosunku do emerytury, jaką zapewniał poprzedni system, a także spełnienie potrzeb i oczekiwań społecznych w zakresie stopy zastąpienia oraz w zakresie indywidualnych zabezpieczeń emerytalnych". Cel ma zostać osiągnięty przez zwiększenie elastyczności planu emerytalnego, której nie posiadają pracownicze programy emerytalne. Ubezpieczyciele przekonują, że zgłoszona przez nich inicjatywa jest zgodna z głównymi celami polityki makroekonomicznej państwa. Wesprze działania rządu dla przywrócenia wysokiego tempa rozwoju gospodarczego. Zapewni stopniowe dostosowanie standardu życia do poziomu Unii Europejskiej. Zwiększy konkurencyjność Polski na wspólnym rynku oraz będzie sprzyjać tworzeniu nowych miejsc pracy.

- Wyczerpanie w dotychczasowym procesie transformacji bezinwestycyjnego wzrostu wydajności powoduje, że niezbędnym środkiem realizacji tego celu jest zwiększenie udziału inwestycji w dochodzie narodowym, co uzależnione jest przede wszystkim od wzrostu oszczędności krajowych - przekonują eksperci PIU.

Znieść zbędne ograniczenia

Reklama
Reklama

Zdaniem przedstawicieli samorządu ubezpieczeniowego, podstawowym mankamentem obowiązującej ustawy o PPE jest jej zbytnia restrykcyjność zarówno w odniesieniu do procedur zakładania, jak i prowadzenia pracowniczych programów emerytalnych. Ubezpieczyciele proponują "ograniczenie wymaganej do założenia programu dokumentacji oraz odejście od obowiązku rejestracji programu (swoistej licencji) na rzecz wpisu. Urząd nadzoru nie wydawałby, tak jak obecnie, decyzji o wpisie, lecz jedynie potwierdzał przyjęcie zgłoszenia. Nie mógłby przy tym odmówić wpisu, jeśli program spełniałby wymogi formalne". Według nich, długa, żmudna i kosztowna procedura rejestracji była jedną z największych barier dla pracodawcy, skutecznie zniechęcającą do zakładania nowych PPE. Niezbędne jest także przyjęcie rozwiązań, które uelastycznią zasady prowadzenia programów, zwiększając przy tym bezpieczeństwo finansowe pracodawców. - Sytuacja finansowa pracodawców zmienia się, należy umożliwić im adekwatne obniżanie bądź zwiększanie wysokości składki podstawowej. Obowiązujące obecnie przepisy nie określają jednoznacznie, w jaki sposób możliwe jest dokonanie takich zmian - argumentują eksperci PIU. Ponadto zmiana wysokości składki podstawowej możliwa jest tylko wówczas, jeśli do rejestru PPE wprowadzi się wpis o jej zmianie, co w sytuacji długiego oczekiwania na zakończenie procedur skutecznie zniechęca pracodawców do podwyższania składek. - Aby umożliwić pracodawcom elastyczne kształtowanie składki, należy dążyć do uproszczenia oraz odformalizowania przepisów w taki sposób, aby zmiana wysokości składki nie wymagała wpisu do rejestru, ponieważ maksymalną jej wysokość określa ustawa - postulują eksperci PIU.Scenariusze

na czarne chwile

Obserwowane ostatnio spowolnienie gospodarcze znacznie osłabiło wiarę przedsiębiorców w możliwości rozwoju biznesu. Na szczęście pojawiają się sygnały, że polska gospodarka, choć bardzo wolno, ale dźwiga się z kolan. Pozostaje tylko pytanie, ile czasu, w sytuacji powszechnego i często drastycznego ograniczania kosztów, zajmie przekonania pracodawców, aby współfinansowali emerytury swoich pracowników. - Rygorystyczne (pod groźbą zastosowania 500 tys. zł kary!) przepisy ustawy dotyczące naliczania i odprowadzania składek podstawowych bez uwzględnienia możliwości okresowego zawieszenia wpłat przez pracodawcę w obecnej sytuacji makroekonomicznej nie stanowią bodźca zachęcającego pracodawców do podjęcia decyzji o wprowadzeniu PPE - twierdzą specjaliści z PIU. Według nich, zasadne jest wprowadzenie możliwości czasowego (do 6 miesięcy) zawieszenia płatności składki podstawowej, co może pozwoli na zmniejszenie bariery psychologicznej u pracodawców. To nie wszystko. Eksperci PIU proponują wprowadzenie do ustawy zapisu, który dopuszczałby likwidację PPE w przypadku trudności finansowych pracodawcy. W ich ocenie byłoby to logicznym rozwinięciem rozważań dotyczących zawieszenia wpłat. Z ustawy powinno być usunięte pojęcie zakładowej umowy emerytalnej - Programy te ze swej natury stanowią ofertę pracodawcy wobec pracowników, który ponosi koszt ich organizacji i funkcjonowania. Stąd też do utworzenia programu powinno wystarczać oświadczenie woli pracodawcy i dokument ustanawiający wzajemne zobowiązania pomiędzy pracodawcą a instytucją finansową prowadzącą program - argumentują przedstawiciele PIU.

W interesie ubezpieczonych

Izba postuluje rozszerzenie swobody kształtowania ochrony ubezpieczeniowej w ramach PPE w formie grupowego inwestycyjnego ubezpieczenia na życie i wyłączenie jej spod nadzoru emerytalnego. "Należy wprowadzić zapis umożliwiający pracodawcom dobrowolne kształtowanie zakresu i wysokości ochrony ubezpieczeniowej przy założeniu, że część ochronna nie powinna przekroczyć 25% składki podstawowej. W ramach tych 25% możliwe będzie zróżnicowanie ochrony ubezpieczeniowej ze względu na wiek oraz stan zdrowia ubezpieczonych, a także zróżnicowania wysokości składki i ochrony ubezpieczeniowej dla poszczególnych grup pracowników. Ponadto możliwe będzie określanie kosztów ochrony ubezpieczeniowej w trakcie trwania umowy. Część ochronną będzie regulowała umowa zawarta między pracodawcą a zakładem ubezpieczeń bez nadzoru dotyczącego PPE, lecz pod nadzorem właściwym dla ubezpieczeń" - czytamy w komunikacie PIU. Izba sugeruje również uściślenie kryteriów kwalifikacji uczestników, które powinny uwzględniać rodzaj umowy zawartej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem (np. tylko umowa o pracę), staż pracy (np. minimum 2 lata) oraz rodzaj lub stanowisko pracy (np. zatrudnieni w centrali, na stanowiskach robotniczych itp.). Postuluje również rozszerzenie ochrony ubezpieczeniowej w ramach PPE na pracowników pozostających na zasiłkach chorobowych i urlopach macierzyńskich. - W stosunku do takich pracowników należy umożliwić pracodawcom finansowanie części składki pokrywającej koszt ochrony ubezpieczeniowej. Podstawą naliczania składki pokrywającej koszt ochrony jest zasiłek pobierany przez pracownika z ZUS-u. Taka konstrukcja umożliwi ciągłość ochrony ubezpieczeniowej pracowników, których udział w programie jest czasowo zawieszony - twierdzą eksperci PIU.

Szerszy katalog,

Reklama
Reklama

więcej możliwości

Obowiązująca obecnie ustawa przewiduje, że w PPE mogą zostać przekształcone tylko te formy grupowego gromadzenia kapitału, które korzystają z prawa do odliczania poniesionych wydatków od podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe. Samorządowcy z PIU proponują, aby znieść te ograniczenia. - Należy umożliwić przekształcenie w PPE różnych grupowych form gromadzenia kapitału na przyszłe cele emerytalne, a pracodawca powinien mieć nieskrępowaną możliwość wyboru zarówno formy PPE, jak i instytucji zarządzającej - sugerują.

Katalog dopuszczalnych form PPE powinien być poszerzony także o ubezpieczenia na życie, fundusze inwestycyjne i lokaty bankowe. Wpłaty dokonywane byłyby w formie indywidualnej, ale mogłyby być także opłacane zbiorowo, np. przez zakład pracy. Zniesione powinny być również ograniczenia dotyczące regularności lub jednorazowości wpłat.

Finansowe konkrety

Zainteresowanie dobrowolnymi ubezpieczeniami emerytalnymi, według większości ankietowanych, zwiększyłoby się, gdyby została wprowadzona ulga podatkowa dla korzystających z tej formy pomnażania dochodów na starość. Z badań CBOS wynika, że 54% respondentów aktywnych zawodowo uważa, iż wprowadzenie takiej ulgi podatkowej byłoby zachętą słuszną i skuteczną. 17% jest zdania, że słuszną ale nieskuteczną, 4% że wprawdzie skuteczną, ale niesłuszną. Natomiast 6% pytanych przez CBOS jest przeciwnych temu rozwiązaniu, uważając je za niesłuszne i nieskuteczne.

Chcąc zwiększyć skłonność Polaków do oszczędzania na emeryturę, samorząd ubezpieczeniowy sugeruje, aby składka na III filar była odliczana od podstawy opodatkowania do wysokości 15% wynagrodzenia, stanowiącego podstawę wymiaru składki na ZUS, lecz nie większego niż 250% średniej krajowej. Eksperci PIU przekonują, że proponowana zachęta nie byłaby nowym rodzajem ulgi podatkowej, lecz zastosowaniem do składki III-filarowej, zasad obowiązujących w I i II filarze systemu zabezpieczenia społecznego. Ich zdaniem, to, czy składkę opłaca pracownik czy pracodawca, byłoby neutralne z podatkowego punktu widzenia. Jeżeli ze względów organizacyjnych wygodne byłoby pobieranie składki wprost od pracodawcy, zaliczałaby się ona do kosztów uzyskania przychodów, stanowiąc jednocześnie element wynagrodzenia pracownika. Chcąc przekonać do postulowanych rozwiązań Ministerstwo Finansów, eksperci PIU wprowadzili minimalny 10-letni okres oszczędzania.

Reklama
Reklama

- W przypadku mężczyzn podjęcie zgromadzonych środków byłoby możliwe nie wcześniej niż w wieku 60 lat, zaś kobiet - po ukończeniu 55 lat. Wiek ten jest niższy niż standardowy wiek emerytalny, aby umożliwić osobiste skorzystanie z tych oszczędności większej liczbie uczestników - przekonują, powołując się przy tym na wysoką umieralność Polaków.

Zyski z lokat kapitałowych produktów III filaru byłyby wolne od podatku dochodowego i powiększały przyszłe świadczenia. Wykupy po upływie 10 lat i przed zakończeniem ustalonego okresu oszczędzania byłyby opodatkowane podatkiem dochodowym, a mechanizm pobierania podatku przez instytucje finansowe byłby podobny jak w przypadku zysków kapitałowych ("podatek Belki"). Towarzystwa proponują zatem, aby w przypadku produktów ubezpieczeniowych ochronno-oszczędnościowych możliwe było rozdzielenie w dokumencie ubezpieczenia składki na ryzyko od składki oszczędnościowej. Wtedy odliczeniu od podstawy opodatkowania podlegałaby tylko składka oszczędnościowa, a świadczenia ubezpieczeniowe z tytułu śmierci czy inwalidztwa byłyby wolne od podatku dochodowego.

Cztery nogi PPE

Obowiązująca od sierpnia 1997 r. ustawa o Pracowniczych Programach Emerytalnych dopuszcza cztery formy, w jakich pracodawcy mogą je prowadzić. Może być to PPE w formie:

w pracowniczego funduszu emerytalnego,

Reklama
Reklama

w umowy o wnoszeniu przez pracodawcę składek pracowników do funduszu inwestycyjnego,

w umowy grupowego inwestycyjnego ubezpieczenia na życie pracowników z zakładem ubezpieczeń,

w umowy grupowego inwestycyjnego ubezpieczenia na życie z towarzystwem ubezpieczeń, na podstawie której pracownicy staną się jego członkami.Natomiast umowy grupowego inwestycyjnego ubezpieczenia na życie pracowników z zakładem ubezpieczeń lub towarzystwem ubezpieczeń wzajemnych mogą być zawierane tylko dla grupowego inwestycyjnego ubezpieczenia na życie uczestników oraz dodatkowo, dobrowolnie z ubezpieczeniem wypadkowym i chorobowym, jeżeli są one uzupełnieniem tego grupowego ubezpieczenia. Umowy z zakładem powinny określać część składki, która jest przeznaczona na ochronę ubezpieczeniową oraz pokrywa koszty zakładu ubezpieczeń lub towarzystwa ubezpieczeń.

Wiara w siłę emerytury

Według badań CBOS, 67% Polaków sądzi, że w przyszłości będzie się utrzymywać z własnej emerytury. Zaledwie 4% ankietowanych liczy na to, że po przekroczeniu wieku emerytalnego źródłem utrzymania będzie praca zarobkowa. Ten niski odsetek optymistów nie powinien dziwić w świetle pomysłów rządu, by ograniczyć emerytom możliwość dorabiania i w ten sposób wykreować nowe miejsca pracy dla bezrobotnych.

Reklama
Reklama

Tymczasem 12% ankietowanych sądzi, że w przyszłości będzie się utrzymywać z renty, a po 2% liczy na zasiłki z pomocy społecznej i pomoc rodziny. Niewielu z nas spodziewia się, że na starość będzie rentierem. Według CBOS-u zaledwie po 1% ankietowanych zadeklarowało, że korzystać będzie z oszczędności i dochodów, jakie może wygenerować obecnie posiadany majątek (np. dochodów z inwestycji, lokat, wynajmu lokalu). 9% pytanych przez CBOS nie ma żadnego zdania ten temat.

Nieco bardziej optymistyczne spojrzenie w przyszłość niż "średnie krajowa" mają osoby aktywne zawodowo (z wyłączeniem rolników indywidualnych). Po osiągnięciu wieku emerytalnego z własnej emerytury zamierza się utrzymywać 76% z nich. Natomiast 5% liczy na to, że będzie się w dalszym ciągu utrzymywać z pracy zarobkowej Na dochody z renty, oszczędności, zasiłku z pomocy społecznej i dochodu z tego, co posiada, liczy po 2% badanych z tej grupy. Z kolei 1% respondentów czynnych zawodowo stawia na pomoc dzieci.

Spośród pytanych przez CBOS aktywnych zawodowo gotowość przystąpienia do III filaru systemu emerytalnego (ubezpieczenie dobrowolne opłacane przez samego ubezpieczonego, np. w ramach pracowniczych programów emerytalnych) deklaruje 45%. Jednak niewiele mniej, bo 44%, takiej gotowości nie wyraża, a aż 11% nie ma zdania na ten temat, co najprawdopodobniej wynika z niedoinformowania.

Najwięcej przychylnych III filarowi jest wśród ludzi młodych - między 25 a 44 rokiem życia, dobrze sytuowanych i wykształconych. Spośród grup zawodowych III filar popiera kadra kierownicza i inteligencja.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama