Miejscowe przedsiębiorstwa zakończyły już praktycznie przygotowania do mundialu. Wszyscy liczą na rekordowe korzyści, nawet lekarze, wyspecjalizowani w leczeniu tradycyjnymi metodami naturalnymi. - Zorganizowaliśmy specjalne kursy. Większość personelu musiała opanować podstawowe zwroty w języku angielskim, japońskim i chińskim - informuje Lee Kyu Hoon, główny menedżer seulskiego Kyung Hee University Oriental Medicine Hospital. - Mistrzostwa to wspaniała okazja, aby przybliżyć obcokrajowcom nasze sposoby leczenia i nie zamierzamy jej zmarnować.
Także koreańskie linie lotnicze, które po wydarzeniach z 11 września ub.r. odnotowały 27-proc. spadek zysków, mają nadzieję na poprawę sytuacji. - Mistrzostwa oznaczają dla nas 90 tys. więcej pasażerów niż w normalnym czasie. To ok. 100 mld wonów dodatkowych przychodów - powiedział Lee, rzecznik największych w tym kraju linii, Korean Air Co. (środowy kurs: 1 USD = 1234 wony).
Większość firm zdecydowała się na kosztowne dodatkowe inwestycje. Np. największa w Korei sieć hotelowa Lotta wyłożyła 50 mld wonów na odnowienie bazy. W sześciu miastach, w których będą rozgrywane mecze, oferuje 3,7 tys. pokoi. - Wszystko wskazuje, że nam się to zwróci. Już od ponad tygodnia nie przyjmujemy rezerwacji - twierdzi Yong Jae, dyrektor sieci.
Nie jest to już takie pewne przy inwestycjach rządowych. Władze kilku prowincji wyłożyły w sumie ponad 2 mld USD na budowę 10 stadionów, z czego na siedmiu można tylko grać w piłkę. Roczne koszty ich utrzymania to 3-5 mld wonów - szacują analitycy Samsung Economic Research Institute. Ich zdaniem, państwo musi zrekompensować część tych wydatków, a o odpowiednie wykorzystanie po mundialu powinny zatroszczyć się miejscowe koncerny. W przeciwnym razie sytuacja finansowa tych prowincji będzie nie do pozazdroszczenia - uważają analitycy tej firmy.
Jednak główną korzyścią z mistrzostw świata jest to, że dzięki nim powstało 350 tys. nowych miejsc pracy, a w sumie impreza ta może przynieść gospodarce nawet 11 bln wonów - szacują eksperci KDI. - Wiatru w żagle nabiorą przede wszystkim handel detaliczny i usługi - twierdzi Lim Jiwon, ekonomista z seulskiego oddziału J.P. Morgan Chase. - Może to uspokoić rozchwianą ostatnio koniunkturę. Mundial zwiększy bezpośrednio PKB o ok. 0,5%, dzięki czemu Korea ma szansę na koniec roku osiągnąć nawet 5,3-proc. wzrost gospodarczy - prognozuje Lim. W 2001 r. PKB Korei wzrósł o 3%.