- Największe szanse na samodzielne przetrwanie mają banki, których strategicznymi akcjonariuszami są instytucje mocno zaangażowane w naszym regionie Europy. Jednak nawet w takim przypadku może zapaść decyzja o sprzedaży lub połączeniu z innym bankiem. Będzie to wówczas efekt globalnych procesów konsolidacji - uważa Grzegorz Zawada, analityk z Erste Securities. Do spółek, które mają największe szanse na samodzielne działanie, zalicza on Pekao, Kredyt Bank oraz ING BSK. Według analityka, najbardziej narażone na sprzedaż są natomiast BZ WBK, BRE oraz BIG-BG. Inwestorzy strategiczni tych banków nie są obecni w innych krajach naszego regionu Europy. Dodatkowo mają problemy na rodzimych rynkach. Powodem, który może ich skłonić do sprzedaży udziałów, jest spadek zysków, tak jak w przypadku Commerzbanku i BCP, albo malwersacje finansowe, które nastąpiły w należącym do AIB amerykańskim Allfirst. Akcjonariusze tych instytucji chcą zmian strategii i poprawy wyników. Ostatnio głosy krytyki i żądania poprawy pojawiły się na corocznych zgromadzeniach akcjonariuszy Commerzbanku oraz AIB. Naciski inwestorów mogą sprawić, że zarządy tych instytucji będą zmuszone do podjęcia decyzji o ograniczeniu ekspansji zagranicznej lub wycofaniu się z niektórych rynków. Dążenia do poprawy wyników finansowych mogą też doprowadzić do zmian zarządów. Pod koniec roku nastąpiły one we władzach portugalskiego BCP. Inwestorzy krytykowali zagraniczną ekspansję banku, głównie w Polsce. Obecnie spekuluje się o możliwości przejścia na emeryturę prezesa BCP. Niewykluczone że zmiana na tym stanowisku spowoduje również zmianę strategii, dotyczącej inwestycji zagranicznych.
Mały udział w rynku
lub słabe wyniki
Powodem do wycofania się z Polski może być niższy od zakładanego udział w rynku. - Według mnie, granicznym poziomem jest 10-proc. udział w rynku. Jeśli nie zostanie on osiągnięty w ciągu 5 lat, to inwestor obecny w polskim banku będzie rozważał jego sprzedaż - uważa G. Zawada. Jeśli obecnie zsumowałoby się wszystkie deklaracje banków, dotyczące zwiększania tego udziału, to okazuje się, że rynek musiałby być większy o 200-300%.
Zwiększanie obecności na rynku będzie się odbywać przy spadających marżach, a to sprawia, że instytucje obecne w polskich bankach mogą nie otrzymać satysfakcjonującego zwrotu z inwestycji. Kilka lat temu wchodząc do Polski inwestorzy liczyli, że nasze banki będą się gwałtownie rozwijać ze względu na dokapitalizowanie oraz transfer nowoczesnych technologii. Zakładali też, że restrukturyzacja spółek potrwa 3-4 lata. Ten okres teraz się kończy. Tymczasem w ciągu ostatnich dwóch lat, poza wyjątkami, nie nastąpiła poprawa wyników w sektorze bankowym. W znacznym stopniu jest to uzależnione od koniunktury gospodarczej. Prawdopodobnie pod wpływem tych czynników koreański koncern LG chce sprzedać ponad połowę akcji LG Petro Banku, a Bank of America sprzedaje polską spółkę. Działalność na naszym rynku mocno ogranicza holenderski ABN Amro.