Reklama

Najwięksi przejmą mniejszych

Konsolidacja polskiego sektora bankowego wydaje się nieunikniona - oceniają analitycy. Podmiotami przejmującymi chcą być Pekao, ING BSK oraz Citibank. Natomiast decyzję o sprzedaży swoich udziałów mogą podjąć inwestorzy obecni w BIG-BG, BRE, BZ WBK oraz mniejszych spółkach - BOŚ, AmerBanku oraz Fortis Banku.

Publikacja: 04.06.2002 08:48

- Największe szanse na samodzielne przetrwanie mają banki, których strategicznymi akcjonariuszami są instytucje mocno zaangażowane w naszym regionie Europy. Jednak nawet w takim przypadku może zapaść decyzja o sprzedaży lub połączeniu z innym bankiem. Będzie to wówczas efekt globalnych procesów konsolidacji - uważa Grzegorz Zawada, analityk z Erste Securities. Do spółek, które mają największe szanse na samodzielne działanie, zalicza on Pekao, Kredyt Bank oraz ING BSK. Według analityka, najbardziej narażone na sprzedaż są natomiast BZ WBK, BRE oraz BIG-BG. Inwestorzy strategiczni tych banków nie są obecni w innych krajach naszego regionu Europy. Dodatkowo mają problemy na rodzimych rynkach. Powodem, który może ich skłonić do sprzedaży udziałów, jest spadek zysków, tak jak w przypadku Commerzbanku i BCP, albo malwersacje finansowe, które nastąpiły w należącym do AIB amerykańskim Allfirst. Akcjonariusze tych instytucji chcą zmian strategii i poprawy wyników. Ostatnio głosy krytyki i żądania poprawy pojawiły się na corocznych zgromadzeniach akcjonariuszy Commerzbanku oraz AIB. Naciski inwestorów mogą sprawić, że zarządy tych instytucji będą zmuszone do podjęcia decyzji o ograniczeniu ekspansji zagranicznej lub wycofaniu się z niektórych rynków. Dążenia do poprawy wyników finansowych mogą też doprowadzić do zmian zarządów. Pod koniec roku nastąpiły one we władzach portugalskiego BCP. Inwestorzy krytykowali zagraniczną ekspansję banku, głównie w Polsce. Obecnie spekuluje się o możliwości przejścia na emeryturę prezesa BCP. Niewykluczone że zmiana na tym stanowisku spowoduje również zmianę strategii, dotyczącej inwestycji zagranicznych.

Mały udział w rynku

lub słabe wyniki

Powodem do wycofania się z Polski może być niższy od zakładanego udział w rynku. - Według mnie, granicznym poziomem jest 10-proc. udział w rynku. Jeśli nie zostanie on osiągnięty w ciągu 5 lat, to inwestor obecny w polskim banku będzie rozważał jego sprzedaż - uważa G. Zawada. Jeśli obecnie zsumowałoby się wszystkie deklaracje banków, dotyczące zwiększania tego udziału, to okazuje się, że rynek musiałby być większy o 200-300%.

Zwiększanie obecności na rynku będzie się odbywać przy spadających marżach, a to sprawia, że instytucje obecne w polskich bankach mogą nie otrzymać satysfakcjonującego zwrotu z inwestycji. Kilka lat temu wchodząc do Polski inwestorzy liczyli, że nasze banki będą się gwałtownie rozwijać ze względu na dokapitalizowanie oraz transfer nowoczesnych technologii. Zakładali też, że restrukturyzacja spółek potrwa 3-4 lata. Ten okres teraz się kończy. Tymczasem w ciągu ostatnich dwóch lat, poza wyjątkami, nie nastąpiła poprawa wyników w sektorze bankowym. W znacznym stopniu jest to uzależnione od koniunktury gospodarczej. Prawdopodobnie pod wpływem tych czynników koreański koncern LG chce sprzedać ponad połowę akcji LG Petro Banku, a Bank of America sprzedaje polską spółkę. Działalność na naszym rynku mocno ogranicza holenderski ABN Amro.

Reklama
Reklama

Konsolidacja po połączeniach

- Na razie trwa jeszcze konsolidacja spółek należących do zagranicznych banków w Polsce. Niedawno połączyły się Bank Handlowy z Citibank Polska, PBK z CA IB oraz z BPH, Bank Zachodni z WBK, BSK z warszawskim oddziałem ING. Banki te nadal są zajęte wewnętrzną restrukturyzacją. Dopiero wraz z jej zakończeniem zaczną toczyć bardziej agresywną walkę o zwiększenie udziału w rynku. Może to nastąpić w 2004 roku - uważa Andrzej Nowaczek, analityk z londyńskiego CSFB.Choć rynek bankowy w Polsce ma jeszcze duży potencjał rozwoju, to liczba banków na nim działająca jest zbyt duża - oceniają analitycy. W państwach Unii Europejskiej sektor ten jest bardziej skoncentrowany. Ma to olbrzymie znaczenie np. przy dokonywaniu kosztownych inwestycji w informatykę. Dla dużych banków takie wydatki są znacznie mniejszym obciążeniem niż dla mniejszych podmiotów. Dążenie do obniżenia kosztów będzie więc wymuszać konsolidację.

Chętnych do przejęcia konkurencji nie brakuje. Potwierdzają to też przedstawiciele banków. W ubiegłym tygodniu Maria Wiśniewska, prezes Pekao, powiedziała, że spółka jest zainteresowana przejęciem innych podmiotów. Możliwość wchłonięcia konkurentów stała się jednym z powodów podwyższenia rekomendacji dla Pekao przez analityków CA IB.

Apetyt na zwiększenie udziału w rynku poprzez przejęcia innych banków ma także ING BSK. Niedawno mówił o tym prezes spółki Marian Czakański. Przejęciami może być też zainteresowany Bank Handlowy, którego główny właściciel, Citigroup, chce również znacznie zwiększyć obecność w Polsce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama