Niska płynność rynku i kilka niewielkich zleceń wystarczyło, aby doprowadzić do zauważalnych zmian" - powiedział PAP Marek Zuber, analityk BPH PBK. Zdaniem Marcina Bilbina, analityka Banku Handlowego osłabienie złotego wynikało głównie z umocnienia euro wobec dolara. "Złoty stracił na wartości głównie w wyniku ruchów na eurodolarze. Euro systematycznie się umacnia" - powiedział Bilbin. Rano na otwarciu za euro płacono 94,15 centów, a około godziny 16.00 euro kosztowało 94,20 centów. Według Bilbina na środowy kurs polskiej waluty będzie mieć wpływ wynik aukcji obligacji. "Na rynku powinno być raczej stabilnie. W środę rynek będzie oczekiwał na rezultaty przetargu obligacji. Jeśli będą dobre, to złoty może się umocnić" - powiedział Bilbin. Ministerstwo Finansów w środę zaoferuje obligacje dwuletnie o wartości 1,0 mld zł oraz obligacje pięcioletnie o wartości 2,8 mld zł. Na środowym przetargu obligacji skarbowych analitycy prognozują wyrównanie się poziomu rentowności papierów dwuletnich i pięcioletnich w okolicach 8,6 proc. z uwagi na niższą niż oczekiwano podaż dwulatek i wyższą pięciolatek. Dodatkową informacją mogącą oddziaływać na czwartkowe kwotowania będą dane o cenach żywności za II połowę maja, które wyznaczą konsensus rynkowy dotyczący wskaźnika majowej inflacji. "Czekamy na czwartkowe informacje o cenach żywności. One pomogą nam dokładniej ocenić majową inflację" - powiedział Zuber. Inflacja w kwietniu spadła do 3 proc. z 3,3 proc. w marcu. Rada Polityki Pieniężnej, podobnie jak analitycy rynkowi przewiduje, że spadek inflacji w maju jeszcze się pogłębi. Analitycy po danych GUS o cenach żywności w I połowie maja, które zaskakująco spadły, zweryfikowali prognozy inflacyjne do 2,3-2,5 proc. Natomiast resort finansów prognozuje spadek inflacji w maju do 2,2 proc.

(PAP)