Strategia inwestycyjna funduszy emerytalnych jest coraz wyraźniejsza. Spadki głównych indeksów powodują, iż zarządzający decydują się na zakupy nowych walorów. Tak było w kwietniu, gdy mimo spadku WIG20 fundusze wydały na GPW ok. 350 mln zł, podobna sytuacja miała miejsce też w marcu - wtedy na zakupy OFE przeznaczyły ok. 400 mln zł. Z kolei wzrost indeksów powoduje, że zarządzający wstrzymują się z nabywaniem walorów. W takich przypadkach portfel akcyjny funduszy "puchnie" głównie dzięki rosnącym cenom akcji.
Tak było w ubiegłym miesiącu. Aktywa OFE wyniosły na koniec maja 24,3 mld zł i były o przeszło 850 mln zł większe niż w ostatnim dniu kwietnia. Fundusze zgromadziły w swoich portfelach akcje o wartości 7,8 mld zł, co stanowiło 32,2% wartości aktywów OFE ogółem. Oznacza to przyrost o prawie 0,8 pkt. proc. wobec końca kwietnia. Jednak z kwoty ponad 460 mln zł, o którą zwiększyła się wartość walorów w rękach funduszy, mniej więcej 250 mln zł to zysk z inwestycji. Na nowe zakupy więc fundusze wydały ok. 200 mln zł, a więc mniej niż w poprzednich miesiącach, gdy indeksy spadały. Jednym z powodów może być też fakt, iż w maju ZUS przesłał funduszom niespełna 500 mln zł, czyli o ok. 250 mln zł mniej niż zwykle.
Na znaczne zakupy na GPW zdecydowały się przede wszystkim średnie i mniejsze OFE, które wcześniej miały mniej walorów w portfelach niż ich najwięksi konkurenci - Commercial Union, ING Nationale-Nederlanden i PZU - nadający ton rynkowi. W największym stopniu wzrosło zaangażowanie w akcjach OFE Pekao - aż o ponad 7 pkt. proc., do 26,6%. Na spore zakupy zdecydował się również OFE Skarbiec-Emerytura - jego portfel akcyjny zwiększył się prawie o 5,6 pkt. proc., do 16,8%.