Działania koalicji mniejszościowych akcjonariuszy Pagedu, na czele z Lasami Państwowymi (mają 12,53% akcji), okazały się skuteczne. Komisja dopatrzyła się m.in. sygnalizowanych przez nich nieprawidłowości w sposobie wyznaczenia parytetu wymiany akcji. Oparto go na notowaniach obu spółek (w systemie jednolitym), które charakteryzują się niewielką płynnością. Zastrzeżenia wzbudził także inny sposób księgowania tych samych zdarzeń gospodarczych w obu firmach. W przypadku Yawalu przeszacowanie wartości aktywów i wniesienie ich aportem do spółki zależnej doprowadziło do wzrostu księgowej wyceny spółki, podczas gdy w Pagedzie nie wpłynęło na podwyższenie wartości bilansowej.
W tej sytuacji przedstawiciele Yawalu muszą szukać porozumienia z Lasami Państwowymi, głównym przeciwnikiem fuzji. Rozmowy rozpoczęły się w środę.
- Na razie strony próbują rozpoznać wzajemne oczekiwania. Żadne konkretne oferty jeszcze nie zostały złożone. Zaznaczyliśmy, że interesuje nas nie tylko cena przy ewentualnej sprzedaży akcji Pagedu, ale także możliwość przejęcia należących do tej spółki tartaków oraz zagwarantowanie mniejszościowym akcjonariuszom takich samych warunków wyjścia z inwestycji. Kolejne rozmowy odbędą się w przyszłym tygodniu. Wszystko wskazuje na to, że po wznowieniu 15 czerwca walnego zgromadzenia nadal będziemy domagali się powołania w Pagedzie rewidenta do spraw szczególnych - stwierdził Roman Kot, główny księgowy Lasów Państwowych.
Taka postawa LP wskazuje, że jedynym wyjściem może być ogłoszenie przez Yawal publicznego wezwania do sprzedaży wszystkich akcji Pagedu na uzgodnionych wcześniej warunkach. Częstochowska grupa znajduje się bowiem w trudnej sytuacji finansowej i wydaje się, że ratunkiem dla niej mogłoby być spieniężenie i przetransferowanie części majątku należącego do Pagedu (m.in. warszawska siedziba) czy też innej kontrolowanej giełdowej spółki - FON (dawny Caspol), która prowadzi kilka lokalnych rozgłośni radiowych. Po I kwartale tego roku zadłużenie grupy Yawalu (konsolidacją objęta jest także grupa Pagedu) przekraczało 282 mln zł, z czego zobowiązania krótkoterminowe wynosiły ponad 212 mln zł. Kapitały własne to zaledwie 18,9 mln zł.
- Połowa zadłużenia to zobowiązania grupy Pagedu. Sprzedając niektóre składniki majątku tej spółki możemy znacznie zmniejszyć zadłużenie. Również Yawal ma aktywa, które można spieniężyć, i nie ma potrzeby sięgania w celu poprawy płynności po środki z Pagedu. Oczywiście, przepływy pieniężne w ramach całej grupy będą nadal występowały. Wbrew temu, co twierdzą mniejszościowi akcjonariusze Pagedu, zawsze miały one jednak rynkowy charakter i nikt na tym nie tracił. Jeżeli Lasy Państwowe będą podtrzymywały wniosek o powołanie rewidenta do spraw szczególnych, to nie zamierzamy go blokować. Nie mamy nic do ukrycia. Nie jest także przesądzone, czy dalej będziemy dążyć do połączenia obu spółek - powiedział Piotr Knapiński, prezes zarządu Yawalu i Pagedu.