Ropa naftowa staniała w piątek na giełdzie w Londynie i był to czwarty z rzędu
spadek jej cen. Utrzymują się bowiem opinie, że zapowiedziane przez Norwegię i Rosję zwiększenie dostaw może spowodować dalsze obniżki cen tego surowca.
Organizacja Eksporterów Ropy Naftowej na zbliżającym się posiedzeniu w Wiedniu utrzyma zapewne na kolejne trzy miesiące wydobycie na poziomie obowiązującym od początku tego roku - wynika z czwartkowego wywiadu sekretarza generalnego OPEC Ali Rodrigueza. Norwegia i Rosja, które dotychczas współpracowały z OPEC w tym względzie, zapowiedziały już, że z końcem czerwca zaprzestaną ograniczania wydobycia.
- Ceny ropy naftowej prawdopodobnie nadal będą spadały, jeśli będą zwiększały się dostawy, zwłaszcza na rynek amerykański, od producentów niezrzeszonych w OPEC - powiedział Finlay Thomson, analityk naftowy z Credit Lyonnais Securities. Jego zdaniem, do końca roku ceny mogą spaść w pobliże 20 USD za baryłkę.
W piątek na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie ropa surowa z dostawą w lipcu staniała o 17 centów, a więc 0,7%, do 24,05 USD za baryłkę, a w całym minionym tygodniu jej cena spadła o 1,3%.