Szeptel zniżkuje od kilku miesięcy. Wczorajszej zniżce towarzyszyły duże, jak na tę firmę, obroty. Wolumen wyniósł 5,9 tys. akcji, ponad dwa razy więcej od średniej. Marsz na południe firma rozpoczynała z poziomu około 30 zł. Główny powód przeceny to słabe wyniki finansowe i powolne postępy w realizacji teleinformatycznej strategii (budowa ogólnopolskiej infostrady).
Przed rokiem firmie udało się, jako jednej z nielicznych, sprzedać nowe papiery w ofercie publicznej. BRE Bank objął 2,6 mln walorów, płacąc po 30 zł. W efekcie szepietowska spółka otrzymała 78 mln zł. Nawet po uiszczeniu wyjątkowo dużych - około 3 mln zł - opłat doradcom (Dom Inwestycyjny BRE Banku oraz Raiffeisen Investment Polska), w kasie firmy pozostawało bardzo dużo gotówki. Zarząd firmy zapewniał także wówczas o szansach pozyskania inwestora strategicznego (miał nim zostać TDC Internet).
Teraz jednak ani BRE Bank, największy akcjonariusz, ani pozostali udziałowcy telekomunikacyjnej firmy nie mają powodów do zadowolenia. Inwestora nie ma, konsolidacji również. Akcje wciąż tanieją. BRE w ciągu niespełna roku stracił prawie 2/3 środków ulokowanych w nową emisję.
I to może być, obok marnych wyników finansowych, podstawowy powód, dla którego na walnym, które zbierze się 28 czerwca, zarząd ma zostać upoważniony do podejmowania wszelkich czynności, dzięki którym spółka mogłaby zaspokoić roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej w 2001 roku i w latach poprzednich przy sprawowaniu zarządu lub nadzoru. Kto miałby odpowiadać za szkody i jaki mają one charakter, nie wiadomo. Ani z prezesem Szeptela Cezarym Przybysławskim, ani z wiceprezesem Andrzejem Wyszyńskim nie udało nam się wczoraj skontaktować. Projekty uchwał w sprawie udzielenia absolutorium członkom władz z pracy w 2001 r. są sformułowane alternatywnie - obecny zarząd firmy najwyraźniej nie chciał wskazywać, kto na absolutorium zasłużył, a kto nie. Odmowa udzielenia skwitowania będzie pierwszym krokiem do uzyskania przez spółkę odszkodowania.
W roku 2001 ze składu zarządu odwołany został Rao Maddukuri (lipiec) oraz Maciej Wąż (wrzesień). 4 grudnia został odwołany również prezes Michał Skolimowski. Zanim doszło do zmian w zarządzie, ich praca była oceniana dobrze. Ale taką ocenę formułowała rada nadzorcza, która pod koniec ubiegłego roku "rozsypała się". W wyniku kolejnych rezygnacji nie była zdolna do podejmowania uchwał. Nowa rada została powołana przez NWZA 8 stycznia 2002 roku.