Reklama

Sąd oddalił wniosek o upadłość

Publikacja: 12.06.2002 08:53

Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Szczecinie zdecydował o otwarciu

postępowania układowego Stoczni Szczecińskiej z wierzycielami. Decyzja zapadła wczoraj na posiedzeniu niejawnym.

Sąd oddalił tym samym wniosek o upadłość przedsiębiorstwa. O otwarciu postępowania układowego poinformowano wczoraj w komunikacie przesłanym z biura prasowego przedsiębiorstwa. "Skutkiem otwarcia postępowania układowego, do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia co do układu lub umorzenia postępowania, ogłoszenie upadłości nie jest możliwe" - napisano w komunikacie. "Na postanowienie o otwarciu układu nie służy zażalenie i nie podlega ono uzasadnieniu" - czytamy dalej.

Wniosek o otwarcie takiego postępowania złożył poprzedni zarząd stoczni, która wraz z sumą zaciągniętych kredytów bankowych jest zadłużona na ponad 1,8 mld złotych wobec ponad 700 wierzycieli. Do otwarcia postępowania układowego z wierzycielami konieczne jest wykazanie przez dłużnika, że jego problemy finansowe wynikały z przyczyn obiektywnych, niezależnych od działania kierownictwa firmy, a nie subiektywnych, które były np. spowodowane błędnymi decyzjami zarządu.

Jak tłumaczył przed pierwszym posiedzeniem sądu, w maju tego roku, mecenas reprezentujący stocznię, postępowaniem układowym miałoby być objętych tylko około 340 milionów złotych długu. Pozostałe zobowiązania, wyłączone z postępowania układowego, to m.in. zastawy hipoteczne i zobowiązania wobec pracowników przedsiębiorstwa.

Reklama
Reklama

Również wczoraj władze Solidarności postanowiły zwrócić się o pilne zwołanie zespołu Komisji Trójstronnej ds. społeczno-gospodarczych w sprawie sytuacji w Stoczni Szczecińskiej.

- Chcielibyśmy o kryzysie Stoczni Szczecińskiej rozmawiać też z pracodawcami i rozważyć, jakie są możliwe działania, aby uniknąć najgorszego - powiedział wiceprzewodniczący Solidarności Józef Niemiec.

J. Niemiec obawia się, że determinacja pracowników szczecińskiego zakładu może doprowadzić do "wylania się niezadowolenia na ulicę i podjęcia działań w stylu Leppera". Jak poinformował rzecznik prasowy "S" Kajus Augustyniak, władze związku zaniepokojone są także postawą administracji rządowej, która ma pomijać w rozmowach dotyczących Stoczni Szczecińskiej "rzeczywiste reprezentacje pracowników, kontaktując się natomiast z grupami nieformalnymi".

"S" chce rozmów o stoczni

Władze "Solidarności" postanowiły wczoraj zwrócić się o pilne zwołanie zespołu Komisji Trójstronnej ds. społeczno-gospodarczych w sprawie sytuacji w Stoczni Szczecińskiej. - Chcielibyśmy o kryzysie Stoczni Szczecińskiej rozmawiać też z pracodawcami i rozważyć, jakie są możliwe działania, aby uniknąć najgorszego - powiedział wiceprzewodniczący "Solidarności" Józef Niemiec. J. Niemiec obawia się, że determinacja pracowników szczecińskiego zakładu może doprowadzić do "wylania się niezadowolenia na ulicę i podjęcia działań w stylu Leppera". Jak poinformował rzecznik prasowy "S" Kajus Augustyniak, władze związku zaniepokojone są także postawą administracji rządowej, która ma pomijać w rozmowach dotyczących Stoczni Szczecińskiej "rzeczywiste reprezentacje pracowników, kontaktując się natomiast z grupami nieformalnymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama