Reklama

Pracownicy czekają na zaległe wypłaty

Około czterystu pracowników uczestniczyło wczoraj w wiecu przed siedzibą Fabryki Przyrządów i Uchwytów Bison-Bial SA w Białymstoku. Po raz kolejny domagali się wypłat zaległych wynagrodzeń.

Publikacja: 12.06.2002 08:51

Według ubiegłotygodniowych zapowiedzi prezesów Metalexportu, do którego należy białostocki zakład, część pieniędzy miała być wypłacona najpóźniej do poniedziałku. Pracownicy ich jednak nie otrzymali.

Według oświadczenia nadesłanego z Metalexportu, powodem jest ciągle brak porozumienia z bankami, które blokują konta firmy. Z pisma odczytanego załodze przez prezesa Bison-Bial Tadeusza Gochnio wynika, że w takiej sytuacji Metalexport przelał na konto komornika sądowego, z przeznaczeniem na wynagrodzenia pracownicze, pierwszą ratę w wysokości 500 tys. zł (to jedna piąta pieniędzy obiecanych przez Metalexport w ubiegłym tygodniu, a jedna dziesiąta wszystkich zobowiązań wobec pracowników).

Jak mówił T. Gochnio, kolejna rata zostanie przelana tą samą drogą, po wypłaceniu pieniędzy przez komornika. Na razie jednak do tego nie doszło, żaden pracownik nie otrzymał wynagrodzenia.

W związku z tym pracownicy wypełniali w czasie wiecu pozwy o wydanie sądowych nakazów zapłaty wynagrodzeń. Ponieważ jest ich dużo, postanowili zaczekać do środy z ich złożeniem w sądzie pracy. Działające w Bison-Bial związki zawodowe podjęły też decyzję o zawiadomieniu prokuratury o podejrzeniu łamania praw pracowniczych w zakładzie. Chodzi o niewypłacanie wynagrodzeń. Podobne zawiadomienie ma złożyć w tym tygodniu także Państwowa Inspekcja Pracy.

Pracownicy Bison-Bial po raz kolejny zaapelowali do banków o odblokowanie kont ich firmy. Napisali o nieporadności zarządu Metalexportu oraz niedotrzymaniu przez niego przyrzeczenia, że dojdzie do wypłat wynagrodzeń. Ich zdaniem, pracownicy są "kartą przetargową" w przedłużających się negocjacjach właściciela zakładu i banków.

Reklama
Reklama

Pracownicy Bison-Bial nie dostają regularnych wynagrodzeń od pół roku. W tym czasie w ratach wypłacono im jedynie pieniądze za półtora miesiąca pracy. Obecnie zakład ma kolejny przestój. W sądzie jest wniosek o ogłoszenie upadłości spółki.

W zakładach w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Kolnie pracuje ok. 1,3 tys. osób. Bison-Bial SA to znany producent oprzyrządowania do obrabiarek. Większość jego produkcji trafia na eksport.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama