Według mniejszościowych akcjonariuszy, nie pozwoli ona na wyczerpujące zbadanie przez biegłego rewidenta relacji między Pagedem a spółkami z grupy Yawalu oraz przygotowań do połączenia obu spółek. Co więcej, chcieliby oni, aby przeprowadził je wyznaczony przez nich audytor, a nie zaproponowany przez znajdującą się pod kontrolą Yawalu Grupę Inwestycyjną Paged w likwidacji.
- Mamy dwa tygodnie na zastanowienie się, jakie dalej podjąć kroki. Nie mogę jeszcze powiedzieć, czy zaskarżymy uchwałę w sądzie - powiedział Tomasz Wójcik, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych.
Według przedstawicieli Yawalu, przyjęta uchwała jest dokładnym odzwierciedleniem wniosku Lasów o powołanie biegłego rewidenta.
- Na samym walnym został natomiast przedłożony projekt, który proponował zakres badania znacznie wykraczający poza to, co podano we wniosku. Nie chodziło tylko o jego doprecyzowanie. Dlatego projekt ten nie uzyskał poparcia większościowego akcjonariusza. Ostatecznie przyjęto jednak wersję, która gwarantuje zbadanie operacji handlowych między Pagedem i grupą Yawalu, a także sposób wyznaczenia parytetu - stwierdził Piotr Knapiński, prezes zarządów Pagedu i Yawalu.
Mniejszościowi akcjonariusze Pagedu utrzymują jednak, że przeszkodą do wykonania rzetelnego audytu spółki, obok zbyt wąskiego zakresu badania, będzie także niska cena, jaką spółka oferuje za jego wykonanie. Ma ona wynieść 20 tys. zł.