Kontrola, której wyniki przedstawiono we wtorek, miała wykazać, jak przebiega prywatyzacja branży farmaceutycznej. Badaniami objęto lata 1996-1999 i pierwszą połowę 2000 r. Skontrolowano m.in. działania ministrów: skarbu państwa, zdrowia, gospodarki i finansów oraz 29 przedsiębiorstw farmaceutycznych: 11 Polf, 14 Cefarmów i 4 Herbapole.
Według NIK, kontrola wykazała, że podstawowe cele realizowanego od 1994 r. "programu działań dla restrukturyzacji polskiego przemysłu farmaceutycznego" nie zostały osiągnięte.
Według wiceprezesa NIK Krzysztofa Szwedowskiego, program ten ,,jest tak zdezaktualizowany, że prawie go nie ma". Poprzez prywatyzację nie rozwinął się polski przemysł farmaceutyczny, nie nastąpił też wzrost sprzedaży polskich leków i nie ochroniono interesów polskich producentów.
Kontrolerzy negatywnie ocenili brak modyfikacji programu, opóźnienia w jego realizacji, nieskoordynowaną politykę lekową i celną oraz błędy popełnione w trakcie prywatyzacji Polfy, Cefarmu i Herbapolu.
Izba uważa, że proces prywatyzacyjny spowodował wzrost udziału leków zagranicznych w polskim rynku farmaceutycznym. "Około 65% leków znajdujących się na listach refundacyjnych stanowiły leki pochodzenia zagranicznego, a polscy producenci mieli w tym czasie trudności z uzyskaniem niektórych komponentów niezbędnych do produkcji leków oferowanych przez producentów zagranicznych" - czytamy w raporcie NIK.