W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektów nowelizacji ustawy o PIT i CIT, które są częścią rządowego programu "Przede wszystkim przedsiębiorczość". Poprzez aktywizację małych i średnich przedsiębiorstw mają się one przyczynić do ożywienia wzrostu gospodarczego oraz zmniejszenia bezrobocia.
Koalicja rządząca SLD-UP-PSL proponowane zmiany podatkowe ocenia pozytywnie, natomiast według opozycji, przedłożenie rządowe tylko uszczegóławia i precyzuje zapisy, ale w bardzo małym zakresie zmniejsza obciążenia podatkowe.
Tomasz Szczepiński, reprezentujący Platformę Obywatelską, powiedział, że projekty zmian w ustawach podatkowych rozczarowują i nie spełniają oczekiwań przedsiębiorców. - Nie widzimy tu rozwiązań będących bodźcem do rozwoju przedsiębiorczości - oświadczył. Zdaniem posłów tego klubu, takim bodźcem byłoby przede wszystkim obniżenie stawek podatku PIT i CIT.
Wiceminister finansów Irena Ożóg, odpierając zarzuty posłów stwierdziła, że: Dla podatników istotna jest wysokość dochodu i podstawa opodatkowania, a tu możemy mówić o uproszczeniu.
Samoobrona do omawianych ustaw podatkowych zgłosiła poprawkę, zgodnie z którą podatnicy osiągający dochód do 12 tys. zł płaciliby podatek w wysokości 17% (obecnie 19%). Domaga się ona również zwolnienia z opodatkowania osób o dochodach do 9,2 tys. zł. Finansowe konsekwencje tych poprawek wiceminister Ożóg oszacowała na 9,1 mld zł.