Reklama

Zarabiam na kapitalistach

Publikacja: 20.06.2002 10:00

Bogdan Rymanowski: - Powiedział Pan, że sprawy polskie są bardziej na zewnątrz niż wewnątrz, czy to znaczy, że Leszek Miller powinien częściej wyjeżdżać za granicę, odwiedzać Berlin, Moskwę czy Waszyngton? On nie ma tyle czasu, co Pan.

Lech Wałęsa: - Ja zamknąłem to w stwierdzeniu, że po upadku komunizmu, a szczególnie ekonomii komunistycznej, potrzebny był plan Marshalla nowej generacji. Tzn. Zachód, który zachęcał nas do walki, powinien nam pomóc w opracowaniu programu wykorzystującego wszystko to, co po komunizmie zostało. Przerosty w różnych zawodach. Na przykład - bo najlepiej na przykładach - wszyscy cieszyliśmy się z rozwiązania Układu Warszawskiego - piękna sprawa, ale co zrobić z tymi wspaniałymi ślusarzami, tokarzami, spawaczami i innymi bardzo wykształconymi, już nie mówiąc o konstruktorach, którzy nie muszą robić samolotów czy do zbrojeniówki, ale mogą robić traktory i inne rzeczy. Są bardzo potrzebni w świecie. To wszystko można było wykorzystać.

Bogdan Rymanowski: - Było, minęło. Polskie 5 minut na arenie międzynarodowej już minęło. Co powinien teraz zrobić Leszek Miller?

Lech Wałęsa: - Powinien, po pierwsze: nie uprawiać wcześniej demagogii populistycznej, mówiąc, że zrobi to lepiej. Jasne było, że przy sprawowaniu wcześniej przez 50 lat władzy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Nie powinni się nam wpychać do władzy, bo my mieliśmy argumenty na kierunku Zachód i nie byliśmy w stanie więcej dla Polski zrobić. Jeszcze raz, komuna i postkomuna zniszczyły polską szansę.

Bogdan Rymanowski: - Ale to społeczeństwo było niedojrzałe? Bo to społeczeństwo podziękowało Panu, Panie Prezydencie, podziękowało AWS-owi.

Reklama
Reklama

Lech Wałęsa: - Ale na błędnych założeniach, na kampanii pomówień, kłamstw itd. Dzisiaj społeczeństwo widzi, do czego to prowadzi, widzi, że przez 10 lat Kwaśniewskiego nic nie zostało rozwiązane i nic nie zostało naprawione. A gdyby mi nie przeszkodzono, gdybym ja był 10 lat, Polska byłaby w innym miejscu. Udowodniłem to - walcząc i zwyciężając.

Bogdan Rymanowski: - Zazdrości teraz Pan czegoś Aleksandrowi Kwaśniewskiemu?

Lech Wałęsa: - Nie, współczuję Polsce.

Bogdan Rymanowski: - A 70% poparcia, jakie prezydent ma niezmiennie od kilku lat?

Lech Wałęsa: - Większość jednak zauważa, że administruje, że nie naraża się, nie robi. To każdy więc sobie myśli, a to ja sobie zrobię. Myśli, że może zrzucić winę na prezydenta.

Bogdan Rymanowski: - A ostatnia mediacja prezydenta z Radą Polityki Pieniężnej i rządem? To znaczy, że prezydent nic nie robi, chcąc doprowadzić do współpracy dwóch ważnych dla Polski organów?

Reklama
Reklama

Lech Wałęsa: - Można tak, a można załatwiać, można przewodzić, można prowokować, można robić. A on administruje.

Bogdan Rymanowski: - Pan powiedział: można prowokować. Może Pana uznano za prowokatora? I dlatego podziękowano?

Lech Wałesa: - Tak, prowokowałem, tak, zachęcałem, bo ja byłem w momencie budzenia, w momencie wielkich zmian, w momencie uruchamiania. Natomiast druga kadencja miała być na realizację. Nie było jej.

Bogdan Rymanowski: - Scenariusz Lecha Wałesy dla Polski na najbliższy rok - jak będzie wyglądać?

Lech Walesa: - Bardzo się boję. To, co się dzieje, jak została zrobiona prywatyzacja, jak to wygląda na zewnątrz i wewnątrz - grozi nam coś na kształt Rewolucji Październikowej, po której i tak musimy zrobić to, co robimy.

(...)

Reklama
Reklama

Bogdan Rymanowski: - Często Pan uczestniczy w spotkaniu rady dyrektorów amerykańskiej firmy komputerowej?

Lech Wałęsa: - Jeszcze nie. Dopiero w grudniu jest planowane spotkanie. To jest firma, która wszystko przygotowuje, już pracuje, parę rzeczy miało już miejsce. Jestem już pracownikiem.

Bogdan Rymanowski: Dużo Pan zarabia?

Lech Wałęsa: Tyle, ile było mówione.

Bogdan Rymanowski: - Czyli?

Reklama
Reklama

Lech Wałęsa: - No, wie pan, tego się nie robi.

Bogdan Rymanowski: - Tajemnica handlowa. Ale więcej niż przeciętna średnia płaca w PoLech Wałęsa: - No tak, ale ja nie zarabiam w Polsce, ale na kapitalistach zachodnich. A tu przyjeżdżam i płacę podatek, i to jaki wielki, i utrzymuję premiera, prezydenta i jeszcze paru. Wszystko, co możliwe dokładam dla Polski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama