Bogdan Rymanowski: - Powiedział Pan, że sprawy polskie są bardziej na zewnątrz niż wewnątrz, czy to znaczy, że Leszek Miller powinien częściej wyjeżdżać za granicę, odwiedzać Berlin, Moskwę czy Waszyngton? On nie ma tyle czasu, co Pan.
Lech Wałęsa: - Ja zamknąłem to w stwierdzeniu, że po upadku komunizmu, a szczególnie ekonomii komunistycznej, potrzebny był plan Marshalla nowej generacji. Tzn. Zachód, który zachęcał nas do walki, powinien nam pomóc w opracowaniu programu wykorzystującego wszystko to, co po komunizmie zostało. Przerosty w różnych zawodach. Na przykład - bo najlepiej na przykładach - wszyscy cieszyliśmy się z rozwiązania Układu Warszawskiego - piękna sprawa, ale co zrobić z tymi wspaniałymi ślusarzami, tokarzami, spawaczami i innymi bardzo wykształconymi, już nie mówiąc o konstruktorach, którzy nie muszą robić samolotów czy do zbrojeniówki, ale mogą robić traktory i inne rzeczy. Są bardzo potrzebni w świecie. To wszystko można było wykorzystać.
Bogdan Rymanowski: - Było, minęło. Polskie 5 minut na arenie międzynarodowej już minęło. Co powinien teraz zrobić Leszek Miller?
Lech Wałęsa: - Powinien, po pierwsze: nie uprawiać wcześniej demagogii populistycznej, mówiąc, że zrobi to lepiej. Jasne było, że przy sprawowaniu wcześniej przez 50 lat władzy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Nie powinni się nam wpychać do władzy, bo my mieliśmy argumenty na kierunku Zachód i nie byliśmy w stanie więcej dla Polski zrobić. Jeszcze raz, komuna i postkomuna zniszczyły polską szansę.
Bogdan Rymanowski: - Ale to społeczeństwo było niedojrzałe? Bo to społeczeństwo podziękowało Panu, Panie Prezydencie, podziękowało AWS-owi.