"KNB bardzo uważnie przygląda się tym bankom. Oba są pod nadzorem i są podejmowane próby poprawy sytuacji" - powiedziały źródła. Jeden z tych banków wcześniej zaangażowany był w sektorze rolnym. Sektor bankowy, osłabiony przez prawdopodobne bankructwo Stoczni Szczecińskiej, obawia się, że będzie musiał ponieść dodatkowe koszty związane z sytuacją w tych bankach, czyli zjawiska podobnego do tego, jakie wystąpiło w związku z upadkiem Banku Staropolskiego. Zaangażowanie kredytowe banków w stoczni szacowane jest na 1,4 mld zł. W 2001 roku sektor bankowy musiał ponieść koszty związane z upadłym rok wcześniej Bankiem Staropolskim, w wysokości 484 mln zł. Była to kwota, jaką banki musiały wpłacić na fundusz ochrony środków gwarantowanych. "Oba banki, które znajdują się pod nadzorem, są jednak mniejsze od Banku Staropolskiego" - powiedziała osoba.

(PAP)