W trakcie sesji WIG20 spadł o ponad 0,8%. Naruszył więc ważne wsparcie, którym jest majowy dołek na poziomie prawie 1289 pkt. Pod koniec sesji inwestorzy zadbali jednak o wyciągnięcie indeksu. Dzięki temu zamknął się na wysokości ponad 1290 pkt. Nasz rynek na tle świtowej koniunktury wykazał się pewną siłą i spokojem. Emocje inwestorów opadały, o czym świadczą o ponad 30% niższe obroty. Ich wartości podliczono na niecałe 127 mln zł.
Po raz kolejny została przeceniona część banków. Pekao, który przyznał się, że jego zaangażowanie kredytowe w Stoczni Szczecińskiej wynosi prawie 500 mln zł, stracił 1%. Pomimo to prezes banku zapewniła, że jego tegoroczna prognoza wyników finansowych zostanie zrealizowana. Przyhamowane zostały spadki na BRE i BPH PBK. Wczoraj ich kursy obniżyły się odpowiednio o 0,9% i 0,6%. Część banków odnotowała wzrosty, w tym BZ WBK (+1,2%). Zwrot z kapitału (ROE) ma wynieść kilkanaście procent, podczas gdy na koniec 2001 r. kształtował się na poziomie niespełna 10%. Część środowych strat odrobiły wczoraj niektóre spółki komputerowe, w tym Prokom i ComputerLand, które zyskały po ponad 1%. Wśród nich nadal najsilniejszy jest Optimus, którego kurs wzrósł o 1,7%. Pozytywnie na rynek wpłynęły także niewielkie wzrosty TP SA i PKN ORLEN.
O 13,5% został przeceniony Apexim, czekający na decyzję sądu w sprawie postępowania układowego. Niewiele mniej - ponad 10% - stracił Szeptel. KGHM w ślad za taniejącą miedzią spadł o 1,1%.