Ponieważ od początku kwietnia akcje te znajdują się w silnym trendzie spadkowym (ostatni kurs w marcu to 21,6 zł), wczorajsza zmiana nastrojów, przy tak dużym wolumenie, może oznaczać zmianę trendu, przynajmniej na pewien czas. Jedna z technik inwestycyjnych mówi, żeby w takiej sytuacji kupić akcje, a zlecenie stop ograniczające straty ustawić na poziomie najniższego kursu z dnia, w którym podejrzewamy, że dokonał się zwrot. W tym wypadku oznacza to, że sygnałem sprzedaży będzie spadek poniżej 5,35 zł. Potwierdzeniem, iż realizuje się scenariusz wzrostowy, będzie zamknięcie wczorajszej luki bessy, znajdującej się w obszarze 6,4-6,65 zł. Zasięg ewentualnego odbicia jest sprawą otwartą.