Jeśli ta tendencja utrzyma się w maju i w czerwcu, to też wpłynie pozytywnie. W sumie drugi kwartał nie powinien być gorszy niż pierwszy" - powiedział wiceprezes GUS. GUS podał w piątek, że wzrost PKB w pierwszym kwartale 2002 roku wyniósł 0,5 proc. wobec 0,2 proc. w czwartym kwartale 2001 roku i 2,3 proc. w pierwszym kwartale 2001 roku. Również członek Rady Polityki Pieniężnej Grzegorz Wójtowicz uważa, że w drugim kwartale wzrost gospodarczy nie będzie gorszy niż w pierwszym kwartale. "Potwierdziły się moje opinie, że pierwszy kwartał będzie nie gorszy niż czwarty kwartał 2001 roku. Mam nadzieję, że będzie tutaj pewien postęp, że mamy nieco lepszy pierwszy kwartał niż czwarty 2001 roku i drugi kwartał 2002 roku będzie nie gorszy niż pierwszy" - powiedział w piątek PAP Wójtowicz. Po kilku kwartałach spadku popytu krajowego w pierwszym kwartale popyt utrzymał się na poziomie z analogicznego okresu ubiegłego roku. Przyspiesza też tempo wzrostu spożycia, zwłaszcza spożycia indywidualnego, które wzrosło w pierwszym kwartale 2002 roku o 3,5 proc. po wzroście o 3,3 proc. w czwartym kwartale 2001 roku i o 1,5 proc. w pierwszym kwartale 2001 roku. Nadal nie widać wzrostu akumulacji brutto. W pierwszym kwartale akumulacja brutto spadła o 18,4 proc., a w całym ubiegłym roku z kwartału na kwartał GUS odnotowywał spadek o około 13-14 proc. Również spadek nakładów inwestycyjnych wyniósł w pierwszym kwartale 13,3 proc., czyli w skali zbliżonej do poziomu osiąganego od drugiego kwartału ubiegłego roku. W pierwszych miesiącach drugiego kwartału jednak wciąż GUS odnotowuje spadek produkcji przemysłowej i spadek zatrudnienia w przedsiębiorstwach. Po kwietniu poprawił się jednak bilans handlu zagranicznego. Po trzech miesiącach spadku eksportu w porównaniu z analogicznymi miesiącami ubiegłego roku w kwietniu nastąpił wzrost i w efekcie w okresie od stycznia do kwietnia eksport wyrażony w dolarach wzrósł o 2,1 proc., a import spadł o 0,8 proc. "Ożywienie w handlu może być zapowiedzią poprawy w następnych miesiącach" - powiedział Witkowski. "Utrwalają się jednak tendencje, które świadczą o tym, że brakuje jeszcze oznak ożywienia gospodarczego. Mam tu na myśli zwłaszcza sytuację w przemyśle i budownictwie" - dodał Witkowski.(PAP)