- Środowisko od dawna odczuwa brak spójnego przedstawicielstwa, a jednym z

największych problemów jest brak równości w relacji agent - towarzystwo ubezpieczeniowe. Stąd potrzeba stworzenia Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych - powiedział Adam Sankowski, przewodniczący komitetu organizacyjnego.

Przedstawiciele tworzonego samorządu już zgłosili swoje pierwsze zastrzeżenia. Dotyczą one projektu ustawy o pośrednikach ubezpieczeniowych, który trafił pod obrady Sejmu. - Nowa ustawa jest zła, ponieważ utrudni wykonywanie tego zawodu - uważa Andrzej Fesnak z komitetu organizacyjnego nowej Izby. - Projekt jest kryminogenny i korupcjogenny. Zamiast pomóc, będzie generował straty towarzystw ubezpieczeniowych, agentów i agencji. Przyczyni się do tego m.in. likwidacja multiagencji, co właśnie przewiduje projektowana ustawa - dodaje. Obecnie agenci mogą sprzedawać produkty kilku towarzystw ubezpieczeniowych. Po wprowadzeniu nowej ustawy będą mogli działać tylko na rzecz jednej firmy. Pośrednicy sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu, uważając, że stracą na tym przede wszystkim klienci. - Nie będzie można zaoferować produktu najbardziej odpowiadającego indywidualnym potrzebom, gdy dana firma nie będzie miała takiego ubezpieczenia - twierdzą. Dla klienta oznacza to, że powinien skorzystać z oferty innego ubezpieczyciela, dla agenta - utratę prowizji. I być może właśnie to ostatnie budzi największe obawy pośredników.

Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest 300 tys. agentów ubezpieczeniowych. Jednak szacunki wskazują, że tylko 20% jest aktywnych, a zaledwie co dziesiąty wykonuje wyłącznie ten zawód. W 2000 r. (dane za 2001 r. będą udostępnione dopiero jesienią) agenci pozyskali 4,43 mld zł (53%) składki brutto z ubezpieczeń na życie oraz 5,6 mld zł (44,8%) z polis majątkowych.