WorldCom, przeciw któremu już toczy się dochodzenie w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, zapowiedział, że dokona zmian w wynikach opublikowanych za rok 2001 i pierwszy kwartał 2001 roku i wykaże stratę netto.
To kolejny skandal księgowy, który dotyka jednego z przedstawicieli sektora nowej gospodarki w USA i może naruszyć i tak wątłe zaufanie inwestorów do wyników finansowych amerykańskich spółek.
WorldCom może mieć obecnie poważne problemy z uzyskaniem wsparcia finansowego na sumę pięciu miliardów dolarów bez których czeka go nawet bankructwo, powiedzieli analitycy.
Aby oszczędzić 900 milionów dolarów rocznie koncern zamierza zwolnić 17.000 pracowników, czyli 20 procent zatrudnionych. Oprócz tego WorldCom rozważa również zmniejszenie wydatków inwestycyjnych o 40 procent.
Kłopoty koncernu zaczęły się około siedmiu tygodni temu, gdy z funkcji prezesa ustąpił Bernie Ebbers. To on zbudował potęgę WorldCom dokonując ponad 60 przejęć w ciągu blisko 10 lat.