Na ten prawdopodobnie największy skandal księgowy w historii amerykańskiej giełdy światowe rynki zareagowały zniżką. Na wartości stracił też dolar.
W tej sytuacji zgodna z oczekiwaniami decyzja Fed o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie przeszła niemal niezauważona. Amerykański bank centralny podał w komunikacie, że obserwuje wzrost popytu, ale skala tego zjawiska jest wciąż niepewna.
"Rynek giełdowy coraz bardziej przypomina ustawione wyścigi samochodowe" - powiedział Charles White, prezes firmy inwestycyjnej Avatar Associates.
"Kiedy ludzie nie wierzą, że gra jest uczciwa, po prostu nie grają. Największy problem z jakim się zmagamy, to kryzys zaufania" - dodał.
Afera WorldComu zaszkodziła też bankom, bo gracze obawiają się, że nie będą one w stanie odzyskać pieniędzy jakie pożyczyły telekomowi. Spadły akcje między innymi J.P Morgan Chase i Citigroup.