Reklama

RPP obniżyła stopy

Rada Polityki Pieniężnej wyznaczyła dwa nowe cele inflacyjne. Tegoroczny cel obniżyła z 4-6% do 2-4%. Tyle samo ma wynieść inflacja w roku przyszłym. Jednak analitycy uważają, iż obniżka celu inflacyjnego nie oznacza, iż cięcia stóp się skończyły. Ich zdaniem, po wczorajszej redukcji o 50 pkt. bazowych wkrótce nastąpi kolejna. Mimo to złoty się osłabił, a cena euro wzrosła powyżej 4 zł.

Publikacja: 27.06.2002 09:10

RPP zredukowała stopy procentowe NBP o 50 pkt. bazowych. Wprawdzie takiej decyzji wszyscy się spodziewali, jednak tuż przed ogłoszeniem decyzji RPP o obniżce stóp doszło do takiego osłabienia naszej waluty, jakby redukcja wyniosła 100 pkt. bazowych. Potem, gdy komunikat o obniżce stóp procentowych został opublikowany, złoty nieco się wzmocnił.

Jednak na tym nie skończyły się wahania kursu złotego. Po południu, podczas konferencji prasowej, prezes NBP Leszek Balcerowicz poinformował, iż decyzja o obniżce stóp procentowych nie była jedyną, jaką wczoraj podjęła RPP.

- Warunki realizacji celu inflacyjnego na ten rok okazały się znacznie korzystniejsze niż wcześniej przewidywano - powiedział. - RPP postanowiła więc obniżyć poziom celu inflacyjnego na rok 2002 do 3% plus/minus 1 pkt proc. z 5% plus/minus 1 pkt. proc. zakładanych pierwotnie. Rada podjęła też decyzję o ustaleniu celu inflacyjnego na 2003 r. na poziomie 3% plus/minus 1 pkt. proc. Jest to doprecyzowanie średniookresowego celu inflacyjnego, który zakładał obniżenie inflacji na koniec 2003 r. poniżej 4%.

Po konferencji prasowej na rynku walutowym doszło do osłabienia złotego, głównie wobec euro. Cena wspólnej waluty po raz pierwszy od października 2000 roku przekroczyła poziom 4 zł. Ta sytuacja wskazywałaby, iż inwestorzy przestali wierzyć w szybką kolejną redukcję stóp. Z drugiej strony jednak na rynku papierów dłużnych wzrosły ceny obligacji, co sugerowałoby wręcz coś przeciwnego - że tam inwestorzy nabrali pewności, iż następne cięcie nastąpi szybko.

Analitycy Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej wiążą osłabienie się złotego z wypowiedziami szef NBP Leszka Balcerowicza, który uznał, iż deficyt przyszłorocznego budżetu w wysokości 40 mld zł oznacza pogorszenie sytuacji finansów publicznych, skoro nie udaje się go ograniczyć, mimo większego wzrostu gospodarczego oczekiwanego w roku przyszłym.

Reklama
Reklama

Jednak, zdaniem ekonomistów, z którymi rozmawiał PARKIET, osłabienie złotego mogła spowodować rewizja tegorocznego celu inflacyjnego. - Może to sugerować, iż RPP będzie bardziej ostrożna, aby taki cel w tym roku oraz w przyszłym osiągnąć - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego.

- Tę decyzję można by uznać za ostrzeżenie dla rynku, że prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych będzie teraz mniejsze - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities.

- Wydaje mi się, że inwestorzy na rynku walutowym uznali, że obniżka celu inflacyjnego na ten rok i ustalenie na tym samym poziomie celu na rok przyszły niejako zastępują kolejną obniżkę stóp procentowych - powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. Jednak wszyscy troje zgodnie sądzą, iż następna obniżka stóp procentowych już w lipcu nadal jest bardzo prawdopodobna. Ustalenie przyszłorocznego celu inflacyjnego na takim samym poziomie jak w roku bieżącym oznacza, iż RPP nie musi już obniżać inflacji i teraz będzie się starać utrzymać ją na niskim poziomie. W tej sytuacji więc coraz większy wpływ na decyzje o stopach procentowych będzie miała sytuacja w gospodarce. A dane makroekonomiczne nie są najlepsze i - co przyznała sama RPP w komunikacie - na ożywienie trzeba będzie jeszcze poczekać.

Na ożywienie niecierpliwie czeka także rząd, który liczył, iż RPP je przyspieszy dzięki większej obniżce stóp procentowych. Dlatego redukcja o 50 pkt. bazowych natychmiast wywołała negatywne komentarze przedstawicieli Rady Ministrów.- Trudno tę decyzję ocenić inaczej jak kolejne rozczarowanie - powiedział Michał Tober, rzecznik rządu. - To dowód, że Rada jest głucha na wszelkie argumenty poza swoimi własnymi.

Taka postawa rządu może spowodować, iż poselska nowelizacja ustawy o NBP będzie miała większe szanse w Sejmie. Jutro projektem, który zakłada zwiększenie liczby członków Rady oraz nakazuje jej dbać o wzrost gospodarczy i poziom bezrobocia, zajmie się Komisja Finansów Publicznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama