RPP zredukowała stopy procentowe NBP o 50 pkt. bazowych. Wprawdzie takiej decyzji wszyscy się spodziewali, jednak tuż przed ogłoszeniem decyzji RPP o obniżce stóp doszło do takiego osłabienia naszej waluty, jakby redukcja wyniosła 100 pkt. bazowych. Potem, gdy komunikat o obniżce stóp procentowych został opublikowany, złoty nieco się wzmocnił.
Jednak na tym nie skończyły się wahania kursu złotego. Po południu, podczas konferencji prasowej, prezes NBP Leszek Balcerowicz poinformował, iż decyzja o obniżce stóp procentowych nie była jedyną, jaką wczoraj podjęła RPP.
- Warunki realizacji celu inflacyjnego na ten rok okazały się znacznie korzystniejsze niż wcześniej przewidywano - powiedział. - RPP postanowiła więc obniżyć poziom celu inflacyjnego na rok 2002 do 3% plus/minus 1 pkt proc. z 5% plus/minus 1 pkt. proc. zakładanych pierwotnie. Rada podjęła też decyzję o ustaleniu celu inflacyjnego na 2003 r. na poziomie 3% plus/minus 1 pkt. proc. Jest to doprecyzowanie średniookresowego celu inflacyjnego, który zakładał obniżenie inflacji na koniec 2003 r. poniżej 4%.
Po konferencji prasowej na rynku walutowym doszło do osłabienia złotego, głównie wobec euro. Cena wspólnej waluty po raz pierwszy od października 2000 roku przekroczyła poziom 4 zł. Ta sytuacja wskazywałaby, iż inwestorzy przestali wierzyć w szybką kolejną redukcję stóp. Z drugiej strony jednak na rynku papierów dłużnych wzrosły ceny obligacji, co sugerowałoby wręcz coś przeciwnego - że tam inwestorzy nabrali pewności, iż następne cięcie nastąpi szybko.
Analitycy Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej wiążą osłabienie się złotego z wypowiedziami szef NBP Leszka Balcerowicza, który uznał, iż deficyt przyszłorocznego budżetu w wysokości 40 mld zł oznacza pogorszenie sytuacji finansów publicznych, skoro nie udaje się go ograniczyć, mimo większego wzrostu gospodarczego oczekiwanego w roku przyszłym.