Reklama

Spokojnie na rynku złotego

Publikacja: 28.06.2002 09:57

Jeszcze przed rozpoczęciem notowań dowiedzieliśmy się z radiowego wywiadu Marka Belki, że jest on zadowolony z obniżki stóp procentowych, ale polityka niewielkich cięć może prowadzić do umacniania się złotego. Kapitał spekulacyjny liczy bowiem na kolejne, i to wywołuje aprecjację. M. Belka powtórzył ponadto, że przyszłoroczny deficyt budżetowy wyniesie maksimum 40 mld zł. Teoretycznie taka wypowiedź powinna wesprzeć złotego i pomóc mu w odrobieniu przedwczorajszych strat (do osłabienia doszło po konferencji Rady Polityki Pieniężnej). I rzeczywiście tak się stało. Zaczynaliśmy co prawda z 4,05 zł za USD i 3,98 za euro, a więc z 6,5% powyżej starego parytetu, ale już około 9.30 dotarliśmy do 4,03 i 3,97, co odpowiadało 6,8%.

Na więcej nie było jednak w czwartek stać polskiej waluty. Jeszcze przed południem, około 11.00, realna wartość złotego wróciła w okolice otwarcia, czyli 6,5%. Kursy wobec poszczególnych walut zmieniły się na skutek ruchów na eurodolarze. USD kosztował 4,045, wspólna waluta zaś 3,985.

Do końca dnia niewiele się działo. Oscylowaliśmy wokół 4,045 i 3,98. Poziomy zamknięcia to 4,045 i 3,979, czyli 6,6%. Nie zaobserwowaliśmy reakcji na ogłoszone późnym popołudniem dane o cenach żywności.

W pierwszych dwóch tygodniach czerwca ceny żywności spadły o 0,4% w stosunku do końca maja. To dobra informacja. Nie jest ona jednak zaskoczeniem, wszyscy się tego spodziewali, sezon mamy przecież w pełni.

Co to oznacza z punktu widzenia wskaźnika inflacji? Że prawdopodobnie w czerwcu będziemy dalej w okolicach 2% rok/rok. Czy więc RPP znowu obniży stopy procentowe? Wykluczyć się tego nie da, prawdopodobieństwo takiego działania jest jednak mniejsze niż ostatnim razem. Posiedzenie Rady odbędzie się wcześniej, bo już w trzecim tygodniu lipca. Bardziej prawdopodobnym terminem kolejnego cięcia wydaje się sierpień.

Reklama
Reklama

Warto zwrócić uwagę na jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze - coraz większe znaczenie dla decyzji RPP będzie miał przyszłoroczny budżet. Członkowie Rady już teraz wyrażają zaniepokojenie poziomem deficytu budżetowego, zaproponowanego przez ministra Belkę. Niepokoi ich też deficyt ekonomiczny. Nie ma jeszcze oficjalnych danych na jego temat, można jednak oceniać, że przekroczy on 4,0% PKB. Po drugie - cel inflacyjny na ten i na przyszły rok są takie same. Oznacza to, że Rada kończy okres obniżania inflacji. Teraz będzie ją stabilizować. Czy wobec spodziewanego ożywienia gospodarki można się zatem spodziewać wyraźnych cięć stóp w najbliższych kilkunastu miesiącach?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama