Po środowej obniżce stóp procentowych o 50 pkt. bazowych, na rynku obligacji w dalszym ciągu panuje dobry nastrój. Z jednej strony obserwujemy napływ dużych zleceń klientowskich z funduszy zagranicznych typu "convergence play", które liczą na dalszy spadek rentowności naszych papierów skarbowych w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Natomiast podaż obligacji benchmarkowych (obligacja, do której porównuje się rentowności innych instrumentów o tym samym terminie zapadalności) generowana jest przez krajowych inwestorów oraz niektóre banki zagraniczne, którzy realizują zyski po ostatnich, znaczących wzrostach cen obligacji. Ścieranie się popytu z podażą powoduje, że obecnie rynek wtórny obligacji jest stosunkowo stabilny, a zmiany w poziomach rentowności obligacji nieznaczne, rzędu 5-10 punktów bazowych. Dane o cenach żywności za pierwszą połowę czerwca okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych. Nasi ekonomiści mówią, że tak dobre ceny żywności pozwolą na spadek rocznej inflacji w czerwcu do poziomu 1,8%. Spadek cen po publikacji danych świadczy jednak o tym, że uczestnicy rynku zinterpretowali je negatywnie lub zdecydowali się po prostu na dalszą realizację zysków. W rezultacie na zamknięcie wczorajszej sesji rentowność obligacji 2-letnich OK0404 wyniosła 8,09%, 5-letnich PS0507 7,90%, a obligacji 10-letnich DS1110 ukształtowała się na poziomie 7,33%.
Ministerstwo Finansów uplasowało na rynku amerykańskim emisję obligacji 10-letnich o wartości 1 mld USD, wobec wcześniej planowanych 750 mln USD. Ponad 2-krotna nadwyżka popytu nad podażą skłoniła ministerstwo do podwyższenia oferty. Obligacje rządu Polski denominowane w dolarach zostały sprzedane ze 158-punktowym spreadem (różnica pomiędzy rentownością dwóch obligacji) do rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich, która na wczorajszej sesji kształtowała się na poziomie 4,80%. Była to pierwsza emisja obligacji polskich na rynek amerykański od 1997 roku. Przychody ze sprzedaży obligacji na rynku międzynarodowym zostaną przelane na specjalne konto walutowe ministerstwa w banku centralnym. Biorąc pod uwagę fakt, że nie ma problemów z bieżącym finansowaniem budżetu, środki te mogą zostać wykorzystane na wcześniejszą spłatę raty zadłużenia wobec NBP w związku z wykupem długu wobec Brazylii pod koniec ubiegłego roku. Środki tę Ministerstwo może także przeznaczyć na wcześniejszy wykup obligacji Brady'ego. Odbieramy tę informację pozytywnie, gdyż większa emisja obligacji zagranicznych oznacza mniejszą podaż obligacji krajowych.
Na dzisiejszej sesji nie oczekujemy znaczących ruchów na rynku obligacji. Jedynym czynnikiem, który może mieć istotny wpływ na poziom rentowności obligacji, będzie majowy deficyt obrotów bieżących. Nasi ekonomiści przewidują, że deficyt wyniesie 550 mln USD, wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 600 mln USD. Uważamy, że deficyt na tym poziomie będzie miał neutralny wpływ na rynek.