- Propozycja jest o tyle nowatorska, że polega na umorzeniu upadłości i zamianie wierzytelności na akcje spółki - mówi syndyk Zbigniew Suliga. Powstanie "spółki wierzycielskiej" zależy od Skarbu Państwa, do którego należał upadły browar. Według syndyka, banki, którym browary są winne blisko 25,8 mln zł, wyraziły zainteresowanie propozycją.

Upadłość BG SA, grupujących sześć zakładów, sąd ogłosił w marcu 1999 r. Syndyk sprzedał browary w Częstochowie, Rybniku, Siemianowicach Śląskich i budynki po browarze w Bytomiu. Nie było chętnych na zakład w Raciborzu oraz najcenniejszy - w Zabrzu.

Przez cały czas, za zgodą sądu, prowadził on normalną działalność. W opinii syndyka i przedstawicieli załogi, działając w upadłości browar osiągnął sukces rynkowy. Zapłacił blisko 60,2 mln zł podatków, spłacił ponad 11,7 mln zł długów bankom, ZUS-owi i fiskusowi. W ciągu pięciu miesięcy 2002 r. zysk netto wyniósł 568,2 tys. zł. W maju sprzedał ponad 25,1 tys. hektolitrów piwa. Roczne zdolności produkcyjne to ok. 200 tys. hektolitrów. Mógłby sprzedawać na lokalnym rynku co najmniej dwa razy tyle. Potrzebne są jednak nakłady na modernizację warzelni i fermentowni. W poniedziałek syndyk ma rozmawiać o możliwościach powołania spółki wierzycielskiej z przedstawicielami resortu skarbu państwa.