Fundusze obligacji zarobiły od początku roku średnio 6,3%, a najlepsze z nich miały stopy zwrotu przekraczające 8%. W pierwszej dziesiątce podmiotów o największych zyskach znalazły się trzy fundusze papierów dłużnych, inwestujące w Polsce: ING Obligacji 2, GTFI Obligacji Skarbowych (oba dla dużych inwestorów) oraz UniKorona Obligacje, a także dwa podmioty inwestujące na zagranicznych rynkach, Invesco Zagranicznych Papierów Dłużnych i fundusz pieniężny DWS (dla osób prawnych).
Największe straty ponieśli natomiast w pierwszym półroczu inwestorzy, którzy wpłacili pieniądze do funduszy inwestujących na zagranicznych rynkach akcji. Podmioty te straciły średnio ponad 14%, a rekordzista, UniDynamic Europa - ponad 22%. W dziesiątce najgorszych funduszy znalazło się aż siedem inwestujących za granicą. Fatalne wyniki tych podmiotów to efekt dużej przeceny akcji praktycznie na wszystkich największych światowych giełdach: w Europie, w USA i w Japonii. Straty funduszy byłyby prawdopodobnie jeszcze większe, gdyby nie sprzyjająca im deprecjacja złotego, który osłabił się w I półroczu prawie o 14% w stosunku do euro i o ponad 2% wobec dolara.
Znacznie lepiej od funduszy inwestujących na giełdach zagranicznych wypadły podmioty lokujące na GPW. Ich wyniki - zarobiły średnio 1,8% - nie dają jednak powodów do euforii. Było to spowodowane nie najlepszą sytuacją na rynku: WIG20 zyskał w I półroczu niespełna 0,8%, a WIG wzrósł o 2,4%. Najlepszy w tej grupie PKO/CS Akcji zarobił jednak prawie 8%, a najgorszy, Arka Akcji, stracił ponad 11%.
Biorąc pod uwagę wyniki tylko za czerwiec, to, podobnie jak w całym półroczu, najwięcej, średnio 6,8%, straciły zagraniczne fundusze akcyjne. Tylko nieznacznie lepsze od nich były podmioty inwestujące na GPW, które też zamknęły miesiąc ze stratami (WIG20 spadł w ub. miesiącu o ponad 11%, a WIG stracił ponad 9%). Najlepiej wypadły w czerwcu, podobnie jak w ciągu 6 miesięcy, fundusze papierów dłużnych.