Reklama

Vivendi traci po doniesieniach prasowych

PARYŻ (Reuters) - Podczas wtorkowych sesji akcje francuskiego koncernu medialnego Vivendi Universal spadły nawet o 40 procent. Powodem były spekulacje o zabiegach księgowych jakich miała dopuścić się spółka. Zniżka ta może się okazać największym w historii jednodniowym spadkiem wśród francuskich blue-chipów. Wartość rynkowa firmy spadła podczas wtorkowych notowań o 10 miliardów euro. Do godziny 14.25 akcje zniżkowały o 30 procent.

Publikacja: 02.07.2002 15:03

Sygnałem do wyprzedaży walorów medialnego giganta stała się decyzja Moody's, która obniżyła długoterminowy rating firmy do Ba1 z Baa3. Agencja obawia się, że w ciągu najbliższego roku Vivendi może mieć problemy ze zmniejszeniem i refinansowaniem zadłużenia. Moody's niepokoi również brak wyraźnej strategii dalszej ewolucji grupy.

Do pogłębienia spadku akcji Vivendi przyczynił się też francuski dziennik Le Monde, który podał, że spółka chciała poprawić swoje dochody w 2001 roku o kwotę 1,5 miliarda euro, księgując zyski z zawiłych transakcji z brytyjską telewizją BSkyB.

Spółka odmówiła komentarza w sprawie rewelacji francuskiego dziennika.

"Fundusze posiadały dużo akcji Vivendi i teraz poważnie tracą. Wartość akcji spada z minuty na minutę. Jej zarządzanie jest prowadzone w wielkim bałaganie i ludzie sprzedają akcje spółki" - powiedział jeden z londyńskich inwestorów giełdowych.

PO ODEJŚCIU MESSIERA

Reklama
Reklama

W poniedziałek akcje koncernu wzrosły o dziewięć procent, ponieważ inwestorzy z zadowoleniem przyjęli spekulacje o planowanej dymisji Jean-Marie Messiera.

Pod jego rządami spółka użyteczności publicznej została przekształcona w koncern medialny kontrolujący studia filmowe Universal i wytwórnię płytową legitymującą się takimi gwiazdami muzyki jak Sting, Eminem czy U2.

Jednak w wyniku prowadzonej strategii zadłużenie grupy urosło do 18 miliardów euro, a spadek kapitalizacji od początku roku osiągnął równowartość ponad trzech procent PKB Francji. Ubiegły rok koncern zakończył rekordową w historii stratą.

"Rada nadzorcza rozważa różne strategiczne opcje. Kilka z nich jest do zaakceptowania przez polityków i władze regulacyjne" - powiedział osoba zbliżona do rady nadzorczej koncernu.

Według niej rada właściwie zaakceptowała już rezygnację Messiera, która ma zostać oficjalnie ogłoszona podczas posiedzenia w środę. O losie prezesa miała przesądzić decyzja sześciu francuskich członków rady, którzy zdecydowali się wycofać swoje poparcie dla niego.

Amerykańscy członkowie rady nadzorczej już od kilku miesięcy naciskali na dymisję Messiera.

Reklama
Reklama

Jego następcą zostanie prawdopodobnie wiceprezes koncernu farmaceutycznego Aventis, Jean-Rene Fourtou, choć na jego kontrkandydata typuje się Charlesa de Croisseta, który jest prezesem banku CCF.

PODZIAŁ GIGANTA

Messier miał zwrócić się do rady, aby nie dzieliła koncernu, który on przez tak długi czas budował. Jednak analitycy uważają, że w obecnych warunkach prawdopodobieństwo podziału jest bardzo duże.

Dział Vivendi Environnement może zostać całkowicie oddzielony od grupy, spółkę telefonii komórkowej Cegetel mógłby przejąć jej drugi akcjonariusz - brytyjski Vodafone, a płatna telewizja Canal Plus przeszłaby w ręce francuskiego właściciela, na przykład wydawcy dziennika Paris Match - Lagardere.

Jednak największym ciosem dla Messiera byłoby oddanie kontroli nad studiami filmowymi, wydawnictwami oraz działem fonograficznym amerykańskiemu potentatowi medialnemu - Barry'emu Dillerowi. To on w ubiegłym roku sprzedał Vivendi cześć swoich telewizji kablowych.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama