Sygnałem do wyprzedaży walorów medialnego giganta stała się decyzja Moody's, która obniżyła długoterminowy rating firmy do Ba1 z Baa3. Agencja obawia się, że w ciągu najbliższego roku Vivendi może mieć problemy ze zmniejszeniem i refinansowaniem zadłużenia. Moody's niepokoi również brak wyraźnej strategii dalszej ewolucji grupy.
Do pogłębienia spadku akcji Vivendi przyczynił się też francuski dziennik Le Monde, który podał, że spółka chciała poprawić swoje dochody w 2001 roku o kwotę 1,5 miliarda euro, księgując zyski z zawiłych transakcji z brytyjską telewizją BSkyB.
Spółka odmówiła komentarza w sprawie rewelacji francuskiego dziennika.
"Fundusze posiadały dużo akcji Vivendi i teraz poważnie tracą. Wartość akcji spada z minuty na minutę. Jej zarządzanie jest prowadzone w wielkim bałaganie i ludzie sprzedają akcje spółki" - powiedział jeden z londyńskich inwestorów giełdowych.
PO ODEJŚCIU MESSIERA