Reklama

Mniejsze lub większe zło

Sejmowa komisja nadzwyczajna rekomenduje Sejmowi odrzucenie zaproponowanej przez Senat poprawki mówiącej, że nieuczciwą konkurencją jest sprzedaż przez sklepy produktów własnej marki o wartości przekraczającej 20% obrotów.

Publikacja: 03.07.2002 08:53

Podczas wczorajszych obrad sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrywania projektów ustaw związanych z rządowym programem "Przedsiębiorczość Rozwój Praca" rozpatrywała poprawki zgłoszone przez Senat do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Posłowie są podzieleni w opiniach o poprawce. Senat proponuje skreślenie tej poprawki, bo w ustawie nie ma definicji "sklepy dyskontowe" i proponuje rozszerzenie zapisu na wszystkie sieci sklepów.

Według wiceminister finansów Ireny Ożóg, rząd był przeciwny zarówno wersji uchwalonej przez Sejm, jak i przez Senat. - Propozycja Senatu dodatkowo powoduje, że zapisy stają się trudniejsze i w praktyce mogą prowadzić do ograniczenia działalności wielu sklepów. Rząd wnioskuje o odrzucenie takiej poprawki - powiedziała I. Ożóg.

Również Adam Szejnfeld (PO) uważa, że poprawka powinna zostać odrzucona, ponieważ "zarówno przepis wprowadzony przez Sejm, jak i poprawka Senatu są złe". - Przepis ten, bez względu na treść, będzie paradoksalnie działał przeciwko tym, których miał chronić - powiedział poseł.

Jego zdaniem, mali i średni przedsiębiorcy, dostawcy różnych towarów do sieci sklepów protestują przeciwko takiemu rozwiązaniu. - Wiele firm musiałoby zaprzestać działalności. Minimum tego, co możemy teraz zrobić, to zaopiniować negatywnie poprawkę Senatu, ale trzeba pomyśleć o tym, żeby w przyszłości wyeliminować ten szkodliwy zapis z ustawy - dodał Szejnfeld.

Wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Elżbieta Ostrowska uważa, że wybór pomiędzy propozycjami Senatu a tym, co przyjął Sejm, jest w tej chwili wyborem między "mniejszym i większym złem". - Z tym że większym złem jest poprawka zaproponowana przez Senat, ponieważ pojęcie "sklep" jest o wiele szersze niż "sklepy dyskontowe". Tak naprawdę może to zagrozić bytowi sklepów należących do małych i dużych krajowych wytwórców - powiedziała. Dodała, że od czasu, kiedy w Sejmie rozpoczęła się dyskusja o funkcjonowaniu sklepów dyskontowych, do urzędu wpłynęło wiele skarg przedsiębiorców. Ich zdaniem, przepisy, które mają ich chronić, mogą w konsekwencji utrudnić im życie, a nawet doprowadzić do wyeliminowania z rynku.

Reklama
Reklama

- Mali wytwórcy nie mają żadnej możliwości wypromowania swojej marki, sprzedaż pod marką sieci jest dla nich jedyną możliwością dotarcia z towarem do klienta i zaistnienia na rynku. Pozostawienie zapisów uchwalonych przez Sejm uważam za mniejsze zło - oceniła E. Ostrowska.

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wróci teraz do Sejmu. Jej nowelizacja zakłada, że wielkie sieci handlowe będą miały zakaz prowadzenia agresywnej polityki cenowej, polegającej na sprzedaży towarów bez marży lub z marżą nie pokrywającą kosztów handlowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama