Podczas wczorajszych obrad sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrywania projektów ustaw związanych z rządowym programem "Przedsiębiorczość Rozwój Praca" rozpatrywała poprawki zgłoszone przez Senat do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Posłowie są podzieleni w opiniach o poprawce. Senat proponuje skreślenie tej poprawki, bo w ustawie nie ma definicji "sklepy dyskontowe" i proponuje rozszerzenie zapisu na wszystkie sieci sklepów.
Według wiceminister finansów Ireny Ożóg, rząd był przeciwny zarówno wersji uchwalonej przez Sejm, jak i przez Senat. - Propozycja Senatu dodatkowo powoduje, że zapisy stają się trudniejsze i w praktyce mogą prowadzić do ograniczenia działalności wielu sklepów. Rząd wnioskuje o odrzucenie takiej poprawki - powiedziała I. Ożóg.
Również Adam Szejnfeld (PO) uważa, że poprawka powinna zostać odrzucona, ponieważ "zarówno przepis wprowadzony przez Sejm, jak i poprawka Senatu są złe". - Przepis ten, bez względu na treść, będzie paradoksalnie działał przeciwko tym, których miał chronić - powiedział poseł.
Jego zdaniem, mali i średni przedsiębiorcy, dostawcy różnych towarów do sieci sklepów protestują przeciwko takiemu rozwiązaniu. - Wiele firm musiałoby zaprzestać działalności. Minimum tego, co możemy teraz zrobić, to zaopiniować negatywnie poprawkę Senatu, ale trzeba pomyśleć o tym, żeby w przyszłości wyeliminować ten szkodliwy zapis z ustawy - dodał Szejnfeld.
Wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Elżbieta Ostrowska uważa, że wybór pomiędzy propozycjami Senatu a tym, co przyjął Sejm, jest w tej chwili wyborem między "mniejszym i większym złem". - Z tym że większym złem jest poprawka zaproponowana przez Senat, ponieważ pojęcie "sklep" jest o wiele szersze niż "sklepy dyskontowe". Tak naprawdę może to zagrozić bytowi sklepów należących do małych i dużych krajowych wytwórców - powiedziała. Dodała, że od czasu, kiedy w Sejmie rozpoczęła się dyskusja o funkcjonowaniu sklepów dyskontowych, do urzędu wpłynęło wiele skarg przedsiębiorców. Ich zdaniem, przepisy, które mają ich chronić, mogą w konsekwencji utrudnić im życie, a nawet doprowadzić do wyeliminowania z rynku.