Część analityków uważa, że katalizatorem wzrostów w Europie mogą stać się dopiero półroczne wyniki spółek. Jednak inni są zdania, że inwestorzy szybko nie otrząsną się po aferach księgowych wokół amerykańskich koncernów.
Do godziny 19.15 indeks Eurotop 300 spadł o 2,89 procent, a Eurostoxx 50 stracił 2,96 procent. Indeks londyńskiej giełdy, FTSE 100 zniżkował o 3,4 procent i znalazł się na najniższym poziomie od kwietnia 1997 roku. Natomiast paryski CAC-40 stracił 3,01 procent i spadł do najniższego poziomu od listopada 1998 roku.
Według wyliczeń Bank of America w tym roku paneuropejskie indeksy Eurotop 300 i Eurostoxx 50 straciły po 19 procent, a w tym czasie 600 największych spółek Starego Kontynentu straciło w sumie na wartości jeden bilion euro.
Akcje francuskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatela straciły na wartości 16 procent, a brytyjskiego operatora komórkowego Vodafone spadły o 6,4 procent, ponieważ inwestorzy obawiają się obniżki ratingów dla tych spółek.
Aż 22 procent stracił znów francusko-amerykański Vivendi Unversal. Podczas trwającego w Paryżu posiedzenia rada koncernu ma wyznaczyć nowego prezesa, który zdaniem analityków zdecyduje się podzielić go na kilka części.