- Pomimo pozytywnego odbioru oferty i znaczącego zainteresowania Grupą ITI ze strony inwestorów, wyjątkowo trudne warunki, w jakich przeprowadzana była oferta akcji, zarówno w Polsce jak i za granicą, spowodowały, że podjęliśmy decyzję o jej przesunięciu - stwierdził Jan Wejchert, prezes grupy ITI. W związku z wstrzymaniem sprzedaży akcji odroczone zostało również wprowadzenie akcji do obrotu giełdowego.
Spółka zwróciła uwagę, że od 19 czerwca, kiedy opublikowano przedział ceny emisyjnej, kursy europejskich nadawców telewizyjnych spadły średnio o 12%. Warto jednak przypomnieć, że już w dniu ustalenia widełek (9,75-14 zł) analitycy i zarządzający aktywami zwracali uwagę, że są one zbyt wysokie. Właśnie zastrzeżenia odnośnie zaproponowanej przez koncern medialny ceny emisyjnej były głównym powodem chłodnego przyjęcia przez rynek oferty na rynku pierwotnym.
- Odłożenie emisji nie stanowi zagrożenia dla ITI - uważa Tomasz Lalik z Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Podobnego zdania jest Paweł Małyska z BM BGŻ. - Wpływy ze sprzedaży akcji poprawiłyby na pewno strukturę bilansu firmy. Udziały w TVN są jednak wystarczającym zabezpieczeniem dalszego finansowania. Dodatkowo stacja telewizyjna jest rentowna i również będzie źródłem środków dla grupy - twierdzi analityk BM BGŻ.
Podstawową konsekwencją odłożenia oferty będzie konieczność odroczenia planów zakupu 33% udziałów w SBS, na który przede wszystkim miały być przeznaczone wpływy z emisji. - Chcemy w miarę możliwości dalej realizować nasze plany, by pokazać rynkowi, że dotrzymujemy obietnic - stwierdził Paweł Kosmala z ITI.
Koncern medialny nie rezygnuje z planów sprzedaży akcji. Firma poinformowała, że oferta zostanie przeprowadzona w terminie "gwarantującym optymalne warunki rynkowe dla skutecznego i satysfakcjonującego z punktu widzenia zaspokojenia potrzeb kapitałowych spółki przeprowadzenia oferty publicznej jej akcji". Organizatorami oferty ITI byli DI BRE, J.P. Morgan oraz CA IB