- Nanieśliśmy już drugie poprawki do prospektu emisyjnego. Spodziewamy się, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd może podjąć decyzję w sprawie dopuszczenia naszych akcji do obrotu publicznego w najbliższych tygodniach - powiedział PARKIETOWI Paweł Sroka, wiceprezes ZM Duda. Kapitał zakładowy mięsnej spółki wynosi obecnie 23 mln zł. W wyniku emisji akcji ma zostać podwyższony o co najmniej 50%. - Chcemy pozyskać środki na wyposażenie nowej ubojni, tak aby spełniała ona wszystkie standardy Unii Europejskiej. Zamierzamy też powiększyć nasze zaplecze surowcowe. Planujemy również aktywnie uczestniczyć w konsolidacji zakładów mięsnych. Naszym celem jest budowa silnej grupy kapitałowej, która w przyszłości będzie w stanie rywalizować na rynku unijnym - powiedział prezes P. Sroka.

ZM Duda byłyby pierwszą od ponad dwóch lat firmą mięsną, która zadebiutowałaby na giełdzie. Spółki reprezentujące ten przemysł, po tym jak zdobyły zagranicznych inwestorów, wycofują się z GPW. Na parkiecie nie ma już Animeksu, a wkrótce opuszczą go Morliny i Drosed. ZM Duda chce wypełnić tę lukę. Przedstawiciele firmy wierzą w powodzenie oferty. - Jesteśmy rentowną spółką, która szybko powiększa udział w rynku. Zajmujemy się wyłącznie przetwórstwem wieprzowiny. Eksportujemy też wołowinę pochodzącą z zapasów Agencji Rynku Rolnego. Po dokończeniu inwestycji będziemy mieć najnowocześniejszy zakład mięsny w Europie - tłumaczy prezes P. Sroka.

Rodzinna spółka z Grąbkowa w 2001 r. miała prawie 200 mln zł przychodów ze sprzedaży i zarobiła ponad 2 mln zł netto. Jej zysk po I kw. br. przekracza 1 mln zł. Niedawno ZM Duda chciały przejąć państwowe zakłady mięsne z Białegostoku. Przegrały jednak rywalizację o tę firmę.