- Automaty przeznaczone będą dla osób chcących wykonać kopie oryginalnych płyt na wypadek ich uszkodzenia lub zaginięcia - zapowiedział Greg Moorer, szef zespołu wykonawczego zlokalizowanej w Adelajdzie filii Little Ripper CD Burner Pty. Automaty mają być umieszczane w centrach handlowych, a opłata za wykonanie jednej kopii ma wynieść 5 dolarów australijskich. Część tej kwoty będzie przekazywana muzykom jako opłata za prawa autorskie. Do pomysłu pozytywnie nastawiona jest również AMCOS, organizacja reprezentująca około 30 tys. muzyków i wydawców muzycznych. Maszyny umożliwiające kopiowanie płyt zostały już zainstalowane w australijskich sklepach przez niezależnych operatorów. Obowiązek przestrzegania praw autorskich leży po stronie użytkownika, a nie właściciela maszyny.

Zdaniem ekspertów, firmy fonograficzne znajdują się obecnie w trudnym położeniu. Jeśli zgodzą się na taki sposób kopiowania, a jednocześnie ustalą zbyt wysokie opłaty licencyjne, tak by ochronić swoje interesy, mogą zostać oskarżone o utrudnianie działalności konkurencji. Jeżeli nie wyrażą zgody, automaty przegrywające i tak się upowszechnią, a twórcy muzyki i firmy fonograficzne nie zobaczą ani centa.