Kurs Mercka, który wchodzi w skład indeksu Dow Jones spadł o dwa procent.
"Trudno jest agresywnie wejść na rynek, kiedy się nie wie, gdzie wybuchnie następny skandal" - powiedział Larry Wachtel, analityk z Prudential Securites.
"Inwestorzy czekają na kolejny skandal. Rozważają między sobą, kto będzie następny, i które ze spółek w ich portfelu będą miały problemy" - dodał Michael Vogelzang z Boston Advisors.
Nastrojów inwestorom nie poprawiło także obniżenie przez bank inwestycyjny Morgan Stanley prognozy wyników na 2003 rok dla gigantów przemysłu motoryzacyjnego - Forda i General Motors.
Inna spółka wchodząca w skład Dow Jonesa - największy na świecie producent aluminium, Alcoa - podała natomiast, że jej zyski kwartalne spadły z powodu niskich cen, będących konsekwencją słabego popytu ze strony przemysłów wytwórczego i kosmicznego. Co do swoich wyników ostrzegła także firma Allegheny Energy.