Piątkowa sesja przebiegała dość spokojnie, na rynku panowała iście wakacyjna atmosfera. Aktywnością wykazywali się tylko krajowe banki i klienci, inwestorzy zagraniczni przyjęli natomiast wyczekującą postawę przed zbliżającym się tygodniem. Obawiają się, że przyszłoroczny deficyt budżetowy może być jednak większy w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Obecny rząd, podobnie jak w Czechach i na Węgrzech, może chcieć poprzez zwiększenie wydatków zapewnić sobie lepszy elektorat w czasie tych wyborów. Od początku sesji ceny obligacji systematycznie rosły w efekcie zgłaszanego popytu przez banki i klientów. Zainteresowanie graczy skupiło się przede wszystkim na papierach benchmarkowych (obligacje, do której porównuje się rentowności innych instrumentów o tym samym terminie zapadalności), głównie na 5- i 10-letnich. Wzrost cen tych papierów o 30-40 tików (0,01 zł za 100 zł wartości nominału) był na tyle atrakcyjny dla niektórych inwestorów, że na koniec dnia zdecydowali się na realizację zysków. Piątkowa sesja pokazała, że na rynku przeważają głównie transakcje spekulacyjne w związku z niepewną sytuacją. Inwestorzy zainteresowani są szybką realizacją zysków, a nie utrzymywaniem długich pozycji, jak miało to miejsce w czerwcu. Na zakończenie piątkowej sesji rentowność obligacji OK0404 wynosiła 8,11%, PS0507 8,16%, a DS1110 kształtowała się na poziomie 7,61%. W porównaniu z ubiegłym piątkiem (05.07.02) rentowności tych obligacji spadły odpowiednio o 22, 25 oraz o 13 punktów bazowych.

Nadchodzący tydzień bę-dzie bardzo interesujący. Ministerstwo Finansów ogłosi podaż obligacji DS1110 na środowy przetarg. Nastąpi to w pierwszym dniu nowego tygodnia. Spodziewamy się, że ministerstwo zaoferuje 10-letnie obligacje o wartości 1 mld zł. Naszym zdaniem inwestorzy nie powinni negatywnie zareagować na tę informację. W drugiej połowie dnia rynek będzie oczekiwał na czerwcowe dane dotyczące inflacji. Sądzimy, że będą one dobre i będą stanowiły wsparcie dla papierów.