Tele-Fonika KFK, otrzymując ponad rok temu zgodę na przekroczenie progu 50% głosów na WZA Tele-Foniki Kable, obiecała, że nie wycofa tej spółki z obrotu publicznego przez 3 lata lub do momentu wejścia Polski do UE. Zobowiązała się, że docelowo będzie mieć 75% głosów. Inwestor ogłosił jednak kolejne wezwania z zamiarem wyprowadzenia Tele-Foniki Kable z giełdy. Obecnie posiada już ponad 98% akcji, które uprawniają go do wykonania tylu samo głosów.

KPWiG nie wyjaśniła, jakie konsekwencje rodzi cofnięcie zezwolenia na przekroczenie progu 50% głosów. Według znanego prawnika, który chciał pozostać anonimowy, decyzja Komisji doprowadziła do tego, że Tele-Fonika KFK nie może wykonywać żadnych głosów na walnym spółki zależnej. Tłumaczy on, że przekroczenie progu 50% jest możliwe jedynie za zgodą KPWiG - gdy ta z różnych przyczyn ją cofnie, przekroczenie progu bez zezwolenia jest bezprawne. Zgodnie z przepisami, inwestor traci w takiej sytuacji możliwość wykonywania głosów ze swoich akcji. Tele-Fonika KFK, chcąc brać udział w najbliższym walnym Tele-Foniki Kable, musiałaby na pewno zejść poniżej progu 50%. Nie jest jednak jasne, jak znacząca musiałaby być redukcja udziałów. Inwestor nie występował bowiem wcześniej o zgodę na przekroczenie mniejszych progów (25% i 35%).

Przedstawiciele Tele-Foniki KFK na razie wstrzymują się z komentarzami na temat decyzji KPWiG. - Na pewno jest ona krzywdząca dla spółki. Zarząd podejmie stosowne kroki prawne, zmierzające do uchylenia wczorajszej decyzji Komisji - powiedział Jerzy Jurczyński, rzecznik Tele-Foniki KFK.