"Złoty umocnił się w wyniku powrotu dobrych nastrojów inwestorów pod wpływem dobrych danych o produkcji przemysłowej" - powiedział PAP Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. Produkcja przemysłowa w czerwcu wzrosła o 3,3 proc. w stosunku do maja i rok do roku wzrosła o 2,2 proc. po spadku o 4,2 proc. w maju. Zdaniem dealerów walutowych umocnienie polskiej waluty wynikało z zajmowania pozycji spekulacyjnych, a nie inwestycyjnych. "Umocnienie złotego wynikało także z pozycji spekulacyjnych. Nikt nie kupuje złotego inwestycyjnie, nie ma popytu inwestorów" - powiedział Jakub Wiraszka, szef dealerów BRE Banku. Dealerzy walutowi uważają, że prognozy dotyczące poziomu złotego są utrudnione, ale najprawdopodobniej złoty powinien powrócić do poziomów sprzed dymisji ministra finansów Marka Belki. "Trudno prognozować, jak zachowa się złoty w najbliższym czasie, ale biorąc pod uwagę, że w ciągu trzech dni umocnił się o 3 proc. to dalsza aprecjacja jest mało prawdopodobna. Wydaje się, że to już koniec umocnienia. Powinien nastąpić powrót do poziomów sprzed okresu dymisji Marka Belki" - powiedział Krzemiński. W dniu dymisji Belki, na początku lipca, złoty osłabił się do poziomu 4,065 za USD i 4,005 za euro, czyli o 5 gr wobec USD oraz 2,8 gr wobec euro w porównaniu z zamknięciem poprzedniego dnia. Trend deprecjacyjny złoty kontynuował aż do czasu wtorkowego wystąpienia Grzegorza Kołodki, który przedstawił wstępne plany dotyczące kształtu polityki budżetowej.Klaudia Balcerowiak (PAP)