Dwa miesiące temu wygasła umowa podpisana między zarządem Telewizji Familijnej a Bank of America, na mocy której zachodnia instytucja prowadziła działania w celu pozyskania dla stacji inwestora. Od tej pory akcjonariusze TVPuls prowadzą poszukiwania sami. Do niedawna jednak o chęci sprzedaży akcji nie mówiono otwarcie.

Z powodu struktury akcjonariatu, grono potencjalnych kupców ograniczone było do instytucji finansowych. Prowincja Ojców Franciszkanów skupia bowiem ponad 54% głosów na WZA Telewizji Familijnej. - Ojcowie Franciszkanie godzą się obecnie na zmniejszenie swojego zaangażowania, pod warunkiem że koncepcja programowa kanału nie ulegnie zmianie - dowiedzieliśmy się ze źródła zbliżonego do rozmów. Wczoraj nie udało nam się skontaktować z prezesem zarządu TF, o. Jackiem Suhakiem.

Najprawdopodobniej na zmniejszenie zaangażowania w TF ojcowie franciszkanie nie będą potrzebowali zgody KRRiTV. Zgodnie z prawem, Krajowa Rada decyduje o zmianach właścicielskich (powyżej 5%) w strukturze podmiotu posiadającego koncesję na nadawanie programu telewizyjnego. - W TVPuls koncesjonariuszem jest nie Telewizja Familijna, która produkuje program, ale Prowincja Ojców Franciszkanów - powiedziała Joanna Stępień, rzecznik prasowy KRRiTV. W przypadku zakonu trudno mówić jednak o zmianach własnościowych.

Wszystko to powoduje, że zarządy PKN Orlen, KGHM Metale, PSE i PZU Życie poszukują inwestora dla TF przede wszystkim wśród zagranicznych przedsiębiorstw medialnych. Krajowe podmioty nie są zainteresowane. Właściciel TVN, Grupa ITI, nie planuje obecnie zaangażowania w Telewizję Familijną. Rynkowym pogłoskom na ten temat zaprzeczył dzień wcześniej również Fincast, właściciel Tele5.

Niewielkie zainteresowanie akcjami Familijnej będzie prawdopodobnie również wśród funduszy venture capital . - Głównym powodem, dla którego fundusze nie będą angażować się w ten projekt, jest brak ścieżki wyjścia. Ze swej natury liczą przede wszystkim na stopę zwrotu z inwestycji - uważa Marcin Duszyński, niezależny doradca, do niedawna zarządzający Advent International. Należy on do grona nielicznych optymistów, którzy wierzą w możliwość uratowania TF. Jego zdaniem, konieczna będzie zmiana podejścia menedżmentu na "stricte biznesowe" i większa elastyczność, jeśli chodzi o wykorzystanie koncesji.