Z Komisji nie udało nam się w piątek uzyskać oficjalnego potwierdzenia wersji przedstawianej przez Roberta J. - inwestora DM BIG-BG. Usłyszeliśmy jedynie, że "coś jest na rzeczy" i zostanie to sprawdzone.
Wojciech Kaczorowski, rzecznik prasowy grupy BIG-BG, poinformował, że biuro już wysłało do częstochowskiej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Według naszych wstępnych ustaleń, jeden z maklerów wykorzystując swoje stanowisko, naraził na szkody biuro oraz jednego z klientów - mówi W. Kaczorowski. Rzecznik banku nie chce jednak zdradzić, o jakie kwoty chodzi. Jego zdaniem, trwa właśnie wewnętrzna procedura wyjaśniająca, jak mogło dojść do przestępstwa.
O zarzutach inwestora pisaliśmy w piątek. Przypomnijmy, że Robert J. przedstawił do wcześniejszego wykupu 720 posiadanych przez siebie obligacji. Okazało się jednak, że na jego rachunku nie ma śladu po papierach i pieniądzach.