Do czasu znalezienia następcy funkcję Iana Harleya będzie pełnić prezes banku Terry Burns. Zdaniem niektórych analityków, przyszłym dyrektorem generalnym może zostać Stephen Hester, kierujący poprzednio operacjami Credit Suisse First Boston na rynku obligacji, a od kwietnia dyrektor finansowy Abbey National.

Część inwestorów krytykowała Iana Harleya za negatywny stosunek do ostatecznie nieudanych prób przejęcia banku przez Lloyds TSB Group, która w zeszłym roku gotowa była zapłacić 18 mld funtów. Od tego czasu wartość rynkowa Abbey National spadła do 10 mld funtów. Ostatnio zainteresowanie fuzją z brytyjską instytucją wyrażał National Australia Bank, który od półtora roku szuka takiej okazji.

Dyrektorowi generalnemu zarzucano też udzielanie zbyt ryzykownych kredytów przedsiębiorstwom telekomunikacyjnym. Eksperci uważają, że utracone pożyczki, a także lokaty w obligacje śmieciowe oraz akcje mogą kosztować Abbey National w bieżącym roku około 450 mln funtów. Do tego dochodzi wzrost wydatków operacyjnych i konieczność wsparcia jednostki ubezpieczeniowej Scottish Mutual Assurance, która znalazła się w trudnej sytuacji wskutek załamania na rynku akcji. Wyniki banku za pierwsze półrocze mają być opublikowane w najbliższą środę.

Ian Harley pracował w Abbey National 25 lat. Zaczynał jako analityk, by w 1993 r. zostać dyrektorem finansowym. Funkcję dyrektora generalnego pełnił od czterech lat.