Walory dwóch największych instytucji bankowych w USA - Citigroup i J.P. Morgan Chase - poważnie zniżkowały, wywierając presję spadkową na indeks Dow Jones. Koncerny ucierpiały z powodu swoich transakcji powiązań z upadłym gigantem energetycznym, Enronem.
"Widzimy kontynuację obaw o firmową księgowość i strach ten rozpościera się teraz również nad bankami, takimi jak Citigroup i J.P. Morgan Chase. Inwestorzy przeglądają ich sprawozdania finansowe i w niektórych wypadkach robią korekty w portfelach" - powiedział Joe Stocke ze StoneRidge Investment Partners.
We wtorek inwestorzy wkalkulowali w ceny kilka wyników za drugi kwartał. Akcje producenta chipów Novellus Systems spadły o 9,5 procent, ponieważ firma poinformowała o 80-procentowym spadku zysku kwartalnego. Jednak walory producenta narzędzi elektronicznych, firmy Black & Decker, wzrosły o 9,6 procent z powodu wzrostu zysków.
Dow Jones spadł o 1,06 procent do 7.702,34 punktu. Nasdaq stracił 4,18 procent, zniżkując do 1.229,05 punktu, swego najniższego poziomu od kwietnia 1997 roku, dzień po przekroczeniu psychologicznej granicy 1.300 punktów. Standard & Poor's spadł natomiast o 2,7 procent do 797,70 punktu.
Presję na Dow Jones wywarł też koncern telekomunikacyjny AT&T, którego akcje spadły o 7,5 procent. Firma poinformowała o stracie rzędu 12,7 miliarda dolarów w drugim kwartale. Także Lucent Technolgies ostrzegł, że jego całoroczne zyski mogą okazać się mniejsze od założeń analityków.