Oba banki zawierały z Enronem umowy określane jako "prepay transactions". Są to zupełnie legalne instrumenty finansowe, dzięki którym przedsiębiorstwa uzyskują od banków równowartość usług świadczonych dopiero w przyszłości - wobec innych podmiotów gospodarczych. Senacka podkomisja, twierdzi, że w przypadku Enronu, ramy prepay transactions zostały wykorzystane dla zawyżania zysków energetycznego giganta. Od 1992 do 2001 r. J.P. Morgan i Citigroup przekazały Enronowi tytułem realizacji prepay transactions 8 mld USD. Ta niebagatelna kwota - twierdzi podkomisja - przyczyniła się do poprawienia ratingu kredytowego Enronu i retuszowania jego ksiąg. Gdyby nie pomoc banków, prawda o kondycji finansowej Enronu zostałaby ujawniona o wiele wcześniej, a inwestorzy ponieśliby o wiele mniejsze straty lub - jeżeli w odpowiednim momencie zostałby zrealizowany plan sanacji przedsiębiorstwa - nie ponieśliby ich w ogóle.
Senacka podkomisja twierdzi również, że J.P. Morgan oraz Citigroup były zainteresowane w realizacji prepay transactions Enronu, ponieważ mogły liczyć na pierwszeństwo w realizacji lukratywnych usług bankowości inwestycyjnej wobec energetycznego giganta. Podkomisja senacka uważa także, że podobne transakcje, na łączną sumę 1 mld USD, zawierały z Enronem również inne instytucje finansowe - Barclays, CS First Boston, FleetBoston oraz Merrill Lynch.
W specjalnych oświadczeniach zarówno J.P. Morgan, jak i Citigroup stanowczo odrzuciły oskarżenia.