54-letni Hershon pracował dla spółki inwestycyjnej InterBank Funding Corp. Według SEC, doradca w ciągu minionych pięciu lat wielokrotnie przelewał pieniądze między dwoma należącymi do Interbanku funduszami - IBF Collateralized Finance Corp. oraz IBF VI-Secured Lending Corp., aby ukryć milionowe straty. Dzięki operacjom wartość inwestycji na papierze wyraźnie rosła.

Komisja nie poinformowała dokładnie, na czym miał polegać inwestycyjny "przekręt", powołując się na poufność prowadzonego dochodzenia. David Resenfeld, zastępca dyrektora SEC na okręg nowojorski, wyjaśnił, że władze federalne usiłują dopiero ustalić dokładne rozmiary strat, jakie ponieśli inwestorzy. Wstępne szacunki mówią o 189 mln USD. SEC oskarża także InterBank, że oba prowadzone przez firmę fundusze były nielegalne i tym samym nie miały prawa dokonywania operacji na papierach wartościowych. Komisja usiłuje przejąć aktywa nieuczciwej firmy, aby wyrównać inwestorom przynajmniej część strat. W przypadku porażki sądowej zarówno InterBank, jak i sam Hershon będą musieli zapłacić także wysokie grzywny.

InterBank wystąpił miesiąc temu do sądu o ogłoszenie bankructwa. Jego władze w Waszyngtonie nie skomentowały oficjalnie wiadomości o wniesieniu pozwu. Natomiast prawnik Hershona poinformował dziennikarzy, iż jego klient będzie stanowczo odpierał wszystkie postawione mu zarzuty. - Hershon potrafi udowodnić, że jego firma była profesjonalnie i kompetentnie zarządzana - powiedział adwokat Dick Kraut.

Wytoczony proces jest kolejną sprawą wniesioną przez SEC w ostatnich miesiącach. Po ujawnieniu skandali związanych z "kreatywną" księgowością federalne władze regulacyjne znalazły się pod ogromnym naciskiem opinii publicznej na podjęcie skutecznych działań przeciwko nieuczciwym szefom spółek. Oprócz SEC, cały szereg dochodzeń prowadzą Departament Sprawiedliwości, Federalna Komisja Komunikacji i inne instytucje.