"Wahadło odchyliło się wczoraj trochę za daleko, dlatego doszło do realizacji zysków" - powiedział Bill Yancey z SWS Securities w Dallas. "Nic też nie wskazuje na to, że rynek osiągnął już swoje dno".
Negatywny wpływ na nastroje na rynku wywarł raport opublikowany tuż przed otwarciem przez Departament Handlu. Wynikało z niego, że w czerwcu zamówienia na dobra trwałe spadły o 3,8 procent, podczas gdy analitycy liczyli, że wzrosną o 0,7 procent. Oznacza to, że spółki z USA nadal ograniczają inwestycje.
Powodem spadku na rynku Nasdaq była natomiast zapowiedź gorszych wyników tajwańskiego producenta chipów - Taiwan Semiconductor (TSMC) - w okresie lipiec-wrzesień. Akcje koncernu straciły na wartości 18,5 procent, czyli 2,06 dolara.
Zapowiedzi TSM doprowadziły do przeceny akcji sektora komputerowego, w tym takich firm jak Microsoft, Dell a także producenta sprzętu telekomunikacyjnego Motorola. Natomiast filadelfijski indeks branży półprzewodników stracił 10 procent. Zniżkowały też: Intel oraz Applied Materials.
Indeks Dow Jones spadł o 0,06 procent do 8.186,31 punktu, a Nasdaq Composite stracił 3,89 procent i wyniósł 1.240,08 punktu. W środę indeks wzrósł o około pięć procent.